Gorzelik do Komorowskiego: w oczach wielu Ślązaków państwo polskie utraciło wiarygodność

Adrian Leks

Szef Ruchu Autonomii Śląska nie otrzymał zaproszenia na obchody 90. rocznicy przyłączenia części Górnego Śląska do Polski, które organizuje prezydent w Warszawie. W związku z tym Jerzy Gorzelik napisał list do Bronisława Komorowskiego.
 Piotr Kalsztyn

Poniżej publikujemy całą treść listu otwartego Jerzego Gorzelika do prezydenta Bronisława Komorowskiego.

Szanowny Panie Prezydencie,Dziewięćdziesiąta rocznica przyłączenia wschodniej części Górnego Śląska do II Rzeczypospolitej to dobra okazja do sporządzenia bilansu skomplikowanych relacji między Górnoślązakami a państwem polskim. Relacji, o których w sposób nieskrępowany dyskutować można od niedawna. I, choć dyskusje te nierzadko budzą skrajne nawet emocje, podjąć je trzeba. Zaniechanie nie spowoduje bowiem, że przemilczane problemy i urazy znikną. Wręcz przeciwnie. Sprawi, że rosły będą mury niezrozumienia.Gdy przed 90 laty Polska obejmowała przyznaną jej część obszaru plebiscytowego, przez jednych Górnoślązaków przyjmowana była z nieufnością, przez innych natomiast z nadzieją. Wyrazicielem oczekiwań tych ostatnich był Wojciech Korfanty, który witał polskie wojska słowami: „Wierna swym tradycjom wolnościowym, Polsko, przyjmij wszystkich tej ziemi mieszkańców dobrej woli jako dzieci swoje, przyjmij ich bez względu na różnice języka i wiary i daj świadectwo wielkiej prawdzie, że w nowoczesnym państwie dla wszystkich wyznań i języków jest miejsce pokojowej i twórczej pracy dla dobra ludzkości”. Przyznana przez Sejm RP 15 lipca 1920 roku autonomia pozwalała żywić nadzieję, że górnośląskie pragnienie podmiotowości zostanie zaspokojone.Jakże szybko entuzjazm zaczął ustępować zwątpieniu, nadzieja rozgoryczeniu. Rzeczpospolita nie okazała się sprawiedliwym i tolerancyjnym państwem prawa, o którym marzył Korfanty i jego towarzysze. Osobisty dramat przywódcy propolskich Górnoślązaków symbolizuje głęboki zawód, jakiego doznali oni w konfrontacji z Polską i polskością. Konstytucja z 1935 roku stała się początkiem ograniczania praw samorządowych województwa śląskiego. Dzieła tego dopełnili komuniści dekretem z 6 maja 1945. Przez kolejne dziesięciolecia mieszkańcy naszego regionu doświadczali rozdźwięku między oficjalnymi deklaracjami o odwiecznej polskości Śląska a polityczną praktyką, która wyznaczała im rolę obywateli drugiej kategorii – żywego dodatku do hut i kopalń.Mijałoby się z celem sporządzanie dziś katalogu bolesnych doświadczeń czy obnoszenie się ze swymi faktycznymi i urojonymi krzywdami. Zostawmy je kronikarzom złego czasu. Spojrzenie w przyszłość Śląska w Polsce wymaga jednak odważnej diagnozy stanu obecnego. Nie ulega wątpliwości, że w oczach wielu Ślązaków państwo polskie utraciło wiarygodność – wyczerpał się udzielony przez naszych przodków kredyt zaufania. Krytycznego stosunku do Rzeczpospolitej nie można tłumaczyć rzekomym antypolonizmem. To byłoby wątpliwym alibi, zwykłą wymówką, usprawiedliwiającą brak dialogu, którego mieszkańcy Górnego Śląska domagają się od lat.Bo Górnoślązacy gotowi są do dialogu – nie przekroczyli granicy, za którą zaczynają się bezrozumny upór i zacietrzewienie. Wciąż wierzą, że Polska może być państwem jasnych i uczciwych zasad, państwem zasługującym na ich szacunek. Nie dadzą się jednak zbyć frazesami, które przez ostatnie dziewięćdziesiąt lat zdążyły stracić swój powab. Ani też przywołać do porządku opowieściami o świadomości utraconej między Górnym Śląskiem a Oberschlesien. Nazwy te nie symbolizują dla wielu z nas odrębnych światów, lecz różne wymiary tej samej śląskości.Rzeczpospolita może nas zignorować, przyjmując za dobrą monetę głosy uległych potakiwaczy czy zdezorientowanych strażników status quo, którym dynamiczna śląskość dawno umknęła. Warto jednak wsłuchać się w śląskość niepokorną, bo to ona prowokuje do myślenia. Nie zamyka się w swych pozornie bezpiecznych opłotkach. Dojrzała obywatelskością, pragnie dzielić się z Polską swym doświadczeniem, proponując model państwa silnego nowoczesną autonomią regionów. Krusząc monopol jednej historycznej narracji, otwiera pola twórczego sporu.Władze Rzeczpospolitej Polskiej mogą dziś zdobyć się na gest tyle historyczny, co prosty. Powiedzieć: „Nie było tak jak miało być. Nie zmienimy przeszłości, ale dziś jesteśmy gotowi zaakceptować was takimi, jakimi jesteście, i porozmawiać o Śląsku i o Polsce”.Czekamy, Panie Prezydencie.
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3