Niebieski wieloryb. Nie wiemy, co dokładnie kryje się za grą Blue Whale Challenge, dlatego w żadnym wypadku nie powinniśmy jej bagatelizować - przestrzega Łukasz Wojtasik z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.

Gra niebieski wieloryb - śmiertelne zagrożenie dla nastolatków? [Blue Whale Challenge]
Co to jest?


Wygląda na zjawisko, które w internecie określane jest mianem „challengu“, czyli wyzwania, które gracze mają wykonać. Uczestnicy mają podjąć się w kolejnych dniach wykonania 50 zadań. Jednym z bardziej popularnych „challengów“ było Ice Buckett Challenge, czyli wylanie na siebie kubła zimnej wody, które miało na celu wsparcie fundacji.

Policja w Szczecinie o niebezpiecznej grze Niebieski Wieloryb


Blue Whale Challenge ze wspieraniem potrzebujących nie ma nic wspólnego. Media piszą o nim: „śmiertelna gra dla nastolatków“, „gra, która zbiera śmiertelne żniwo“, „polują na zagubionych nastolatków z Polski“. Podjęcie go ma prowadzić do załamania nerwowego, a nawet samobójstwa. Ile jest w tych określeniach prawdy?
Wszystko wskazuje na to, że gra pojawiła się w Rosji już kilka lat temu. Na portalu VKontakte (odpowiednik Facebooka) młodzi ludzie dzielili się między sobą tym wyzwaniem. Sprawę miały badać też rosyjskie służby. Podobno dotarły do osoby z zaburzeniami psychicznymi, która rzeczywiście doprowadziła kogoś do samobójstwa. Zresztą niebieskiemu wielorybowi przypisuje się już 130 ofiar śmiertelnych. Natomiast jak wygląda sytuacja naprawdę, nikt nie wiem. W Polsce jeszcze kilka dni temu nikt nie słyszał o niebieskim wielorybie. Dziś jest to jedno z najczęściej wyszukiwanych przez młodych ludzi haseł. Z jednej strony wydaje się, że może to być legenda, która z prawdą nie ma nic wspólnego. Z drugiej strony, skoro wyzwanie pojawiło się w sieci, to zawsze jest ryzyko, że ktoś potraktuje je na poważnie i zacznie w nią grać. Dlatego nie powinniśmy bagatelizować tej sprawy.

Spotkał się pan z przypadkiem, że samobójstwo młodej osoby można było połączyć z tą grą?
Nie dotarły do nas takie informacje. Zresztą do tej pory nie spotkaliśmy się z przypadkiem podjęcia tej gry. Dopiero, kiedy w mediach pojawiły się doniesienia o tej grze, dzieci i młodzież z ciekawości zaczęły szukać o niej informacji. Wtedy na nasz Telefon Zaufania 116 111 młodzi zaczęli dzwonić w tej sprawie. Nie ukrywają, że są grą zaniepokojeni. Boją się o znajomych, których niebieski wieloryb interesuje.

To jak na nią reagują?
Podchodzą raczej humorystycznie. Z odpowiednim dystansem. W pełni zdają sobie sprawę, że jest to żart lub głupia, niewarta uwagi rozgrywka. Zresztą w odpowiedzi na Blue Whale Challenge na polskich stronach pojawiło się nowe hasło - różowa panda (#rozowapanda). Ma zachęcać do zrobienia czegoś dobrego. To bardzo dobrze świadczy o młodych ludziach. Poważny i na pierwszy rzut oka niebezpieczny temat, potrafią zamienić w coś dobrego i pozytywnego.

CZYTAJCIE DALEJ NA NASTĘPNEJ STRONIE

Czytaj także

    Komentarze (26)

    Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

    Zaloguj się / Zarejestruj się!

    Artur (gość) (daro 88)

    Co piszesz to prawda.Gdzie jest prblem????W RODZICACH co to swoje pociech zawiozą swoją bmw/ą lub innym lux autem.drugi rodzic patrzy czemu i ja nie zawiozę (no bo kasia zawiozła to i ja odpale auto)potem do domu i obojętność.MASZ KOMPA,TELEFON...i jest ok.NIE WIERZĘ drugiemu CZLOWIEKOWI choć jest to sprzeczne z moją religią!

    Jedna z wielu (gość)

    A ludzie o tym piszą i gadają, hajs się zgadza ale że to fake to nigdzie nie napiszą... nasz świat taki piękny :'

    daro 88 (gość)

    idiotyczna młodzież tych czasów,,kiedyś to się grało ale na boisku w gry przy najmniej plusem było że się miało kondycję,a nie tak jak w dziiejsych czasach młodzież poruszająca się w większości transportem

    Smierc frajerom-w przenosni. (gość)

    Podobnie jak wiele innych "nowoczesnych akcji" jest to tylko selekcja naturalna debili.Uczestnicy takich akcji,podobnie jak zwolennicy "tolerancji" smialo zmierzaja ku samozagładzie,zadowoleni z siebie,ze podązaja za nowymi trendami.

    Piotrek (gość)

    Smiertelne zagrozenie to jest rak, a tutaj to jest brak mózgu i tyle. Przestańcie usprawiedliwiać idiotow na każdym kroku.

    onna (gość)

    To jest gra satanistow. Dziaranie ciala zyletka to dzialania o podlozu okultystycznym prawdopodobnie kaza im ciac specjalne symbole. Sadystyczne filmy maja za zadanie wyprac mozg dzieci i zaszczepic w nich zlo. Na koncu samobojstwo czyli najwiekszy grzech jaki moze popelnic czlowiek. I jeszcze "opiekun". Czyli okultysta. To straszne ze ciraz mniej sie kryja ci ludzie. Gra powinna sie juz nazywac "sprzedaj sie szatanowi". Straszne.