Kiedy będzie zima i śnieg w Polsce w 2011? Górale mówią, że przyjdzie za dwa tygodnie

Gdzie ta zima? - pytają turyści i narciarze. - Przyjdzie za dwa tygodnie - odpowiada Małgorzata Kiereś, etnograf, kierownik Muzeum Beskidzkiego w Wiśle. W poprzednich latach o tej porze roku mieszkańcy Beskidów odpierali już pierwsze ataki zimy. Tegoroczna jesień jest jednak inna - ciepła, sucha i słoneczna.

Prognozy nie zapowiadają nadejścia mrozów i śnieżyc. Kiereś nie widzi w tym nic niezwykłego. - To my sami skracamy sobie czas i uważamy, że skoro mamy listopad, to musi być brzydko - stwierdza i dodaje, że z dawnych zapiśników beskidzkich górali i cieszyńskich chłopów wynika, że ciepłe i suche miesiące jesienne nie należały w przeszłości do rzadkości.

- W tym roku w dzień św. Bartłomieja, czyli 24 sierpnia, było pięknie i słonecznie, a starzy ludzie powiadali, że "jaki Bartłomiej dzień przyniesie, taka będzie jesień". I to powiedzenie się sprawdziło - tłumaczy Kiereś. Dodaje też, że od trzech miesięcy pełnia księżyca przypadała w pogodne i ciepłe noce.

- A wiadomo, że cały następny miesiąc jest taki, jak noc w pełni księżyca - mówi. Zaznacza jednak, że zmianę pogody przyniosą nam wiatry, jakie zaczęły wiać w ostatnich dniach. - Paweł Czylok z Bielowicka w swoich zapiśnikach zapisał, że wiatr na początku grudnia "przysmyczy" chmury, które przyniosą ze sobą to, co nazywamy zimą - przekonuje Kiereś.

Jej opinię potwierdzają przyrodnicy i leśnicy. W ustrońskim Leśnym Parku Niespodzianek zwierzęta są już gotowe do zimy.
- Sarny i daniele zmieniły suknię na zimową. Ich sierść jest dość gruba, ale z drugiej strony obserwujemy jeszcze aktywność kretów, a to świadczy, że na zimę jeszcze trochę poczekamy - mówi Piotr Machnowski z Leśnego Parku Niespodzianek.

Podobnie przekonuje Leon Mijal, nadleśniczy Nadleśnictwa Ustroń, który zauważa, że nadal aktywne są borsuki i wiewiórki.
∨ Czytaj dalej


- To wskazuje, że zima w najbliższych dniach nie przyjdzie. Z drugiej strony jesienią mieliśmy duży urodzaj żołędzi, leszczyny i innych nasion, a to wskazuje, że ta pora roku będzie ciężka - stwierdza.

Póki co jesień nie zamierza ustępować i przez jakiś czas będzie jeszcze ciepło.

- Nie widać bowiem ptaków z północy: jemiołuszek, czeczotek czy czyżów, a o tej porze z reguły ich stada już u nas były - zauważa Jarosław Gil, ornitolog ze Skoczowa. Pojawiły się za to gawrony, co oznacza, że zima wypędziła je z północy Europy. - Zawsze gdy przylatują do nas te ptaki, zimy należy się spodziewać do dwóch tygodni. Być może rzeczywiście w połowie grudnia będzie pierwszy atak zimy.

Komentarze (4)

avatar
avatar
Komentator (gość)

Haha. xD
Dobre. ^^
A co do śniegu, to nie mogę się już doczekać.
Co to za święta bez śniegu?!
Dobrze, że rok temu była rodzinka, bo święta by już kompletnie były do kitu...
Mam nadzieję, że w odróżnieniu od zeszłego roku, spadnie ładny, puszysty, biały śnieżek! ;D
Choć zdania są podzielone... ;/

avatar
demokryt (gość)

Chyba góralom? Dobrze, że ci górale są chociaż przez "Ó". To już połowa sukcesu. Może trzeba kupić słownik i przez "miesiąć" poczytać.

Wybierz kategorię