Moje pierwsze mieszkanie

Wiktor SawiukZaktualizowano 
Alternatywą dla kupna mieszkania jest jego wynajęcie.
Alternatywą dla kupna mieszkania jest jego wynajęcie. fot. 123rf
Kupić mieszkanie czy wynająć? Jeśli to pierwsze, to wybór jest taki: nowe czy używane. Drugi wariant też ma dwie możliwości: można szukać mieszkania na rynku, można też spróbować przystąpić do towarzystwa budownictwa społecznego - radzi Wiktor Sawiuk.

Rozpoczynamy pracę, bierzemy ślub - to okazje (każda z nich lub obie razem) kiedy myślimy też o mieszkaniu - kupionym lub wynajętym. Biorąc pod uwagę finansowy potencjał większości młodych ludzi, kupować oni będą zazwyczaj mieszkanie niewielkie. Kosztuje ono tyle, że wymaga wzięcia solidnego kredytu. A do niego potrzebna jest tak zwana zdolność kredytowa. A więc jakie takie i stabilne zarobki (najlepiej pełny etat). A o to młodemu człowiekowi nie jest łatwo.

Drugi powód, dla którego w zainteresowaniach młodych ludzi dominują mieszkania niewielkie, to możliwość zmieszczenia się i z metrażem nowego lokum, i z jego ceną w kryteriach programu "Rodzina na swoim" - piszemy o nim niżej.

A może wynająć?

Rodzinne zarobki nie dają często zdolności kredytowej wystarczającej na zakup jakiegokolwiek sensownego lokum. Warto wtedy pomyśleć o wynajęciu mieszkania. To oferta także dla tych, którzy chcą zachować mobilność. Kiedy znajdą pracę w innym mieście lub kraju, mieszkania wynajętego pozbędą się dużo łatwiej i bez strat, które mogą ponieść pospiesznie sprzedając własne.

Wynajęcie mieszkania na początku życiowej samodzielności ma jeszcze jedną zaletę. Da ono czas na wzmocnienie rodzinnych finansów na tyle, żeby kupić mieszkanie większe, "docelowe".

Własne po wynajęciu

Receptą na mieszkanie dla tych, których nie stać na własny lokal są Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Po spełnieniu określonych wymogów (patrz obok), można się tam starać o możliwość wynajęcia mieszkania a najnowsze zmiany w zasadach działania Towarzystw zmierzają ku temu, by łatwiej było wynajmowane mieszkanie kupić.

Podobny sposób zaopatrywania się w własne "M" oferują też niektórzy deweloperzy. Oferują oni możliwość wynajęcia nowego mieszkania z perspektywą wykupienia go, gdy tylko nabywca pewniej stanie na nogi, czytaj: wzmocni się finansowo na tyle, żeby wziąć kredyt.

Skąd wziąć pieniądze?

Mieszkanie kosztuje niemało, rzadko kto może poradzić tu sobie bez kredytu. Kredyt ten jest jednak i niższy, i tańszy jeśli młodą rodzinę stać na choćby 20 procent ceny mieszkania. To także niemała suma, ale łatwiej się do niej przymierzyć niż do pełnej ceny lokum.

Można spróbować któregoś ze sposobów pozyskania pieniędzy na tzw. wpłatę własną:

1. Opóźnić pożegnanie z domem rodzinnym a czas, w którym już się zarabia a jeszcze nie musi dużo wydawać - wykorzystać na odłożenie jakiejkolwiek sumy. Jeżeli łaskawi rodzice nie położą szlabanu na lodówce i nie będą domagali się udziału w czynszu, szanse na oszczędności są.

2. Łaskawi rodzice mogą zgodzić się zamienić duże mieszkanie rodzinne na mniejsze, tylko dla nich. Jeśli uda się na tym zarobić, mogą to być pieniądze na wpłatę dla dewelopera.

3. Można wpłatę własną skredytować. Tu też przyda się rodzina. O tego typu pomysłach pamiętają też niektórzy deweloperzy i to oni oferują skredytowanie wpłaty własnej tym, którym bank nie chce dać kredytu na całość kosztów mieszkania.

Sprawdź, czy nie należy Ci się TBS

Żeby wynająć mieszkanie w Towarzystwie Budownictwa Społecznego nie można być właścicielem innego lokalu mieszkalnego w tym samym mieście. Podstawowym kryterium są jednak miesięczne dochody. Ich suma uzyskiwana przez osoby wspólnie wynajmujące lokal mieszkalny w TBS nie może przekraczać ustawowego maksimum. Jego podstawą jest przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w danym województwie, ogłaszane przez GUS. Miesięczny dochód kandydatów do TBS nie może przekraczać 1,3 wspomnianego wynagrodzenia więcej niż o 20% w jednoosobowym gospodarstwie domowym, o 80% w dwuosobowym, o dalsze 40% na każdą dodatkową osobę. Do 28 listopada obowiązują dane z I kwartału br., kiedy to przeciętne miesięczne wynagrodzenie wynosiło:

*pomorskie 3.385,74 zł
*śląskie 3.490,00 zł
*małopolskie 3.171,08 zł
*lubelskie 2.955,73 zł
*łódzkie 3.002,94 zł
*wielkopolskie 3.103,92 zł
*mazowieckie 4.371,01 zł
*dolnośląskie 3.305,95 zł

Przykład: singiel z woj. łódzkiego aby móc kandydować do TBS nie może zarabiać więcej niż 3.603, 53 zł brutto, para małżeńska nie więcej niż 5.405,29 zł brutto, rodzina trzyosobowa - 6.606,47 zł (3.002,94 + 3.002,94x80% + 3.002,94x40%)

O mieszkanie w TBS może się też starać tzw. partycy-%07pant, który - w zamian za udział w kosztach budowy lokalu - ma prawo wskazania osoby, której towarzystwo lokal wynajmie. Partycypantem może być osoba fizyczna, powiat, gmina oraz inna osoba prawna.

A co z wykupem mieszkań? Ma być on możliwy jeszcze przed końcem I kwartału przyszłego roku, odbywać się jednak będzie po kosztach rynkowych a dopuszczeni do niego będą tylko ci, którzy wpłacili pieniądze na budowę bloku, czyli partcypanci.

Dla kogo rządowy program "Rodzina na swoim"

Program "Rodzina na swoim" polega na tym, że część należnych bankowi odsetek pokrywana jest, przez pierwsze 8 lat spłaty, przez państwo. Kredyt w ramach programu może dostać małżeństwo (niekoniecznie z dziećmi) oraz osoby samotnie wychowujące przynajmniej jedno dziecko. Małoletnie, ale też starsze, jeżeli pobierany jest na nie dodatek pielęgnacyjny lub się uczy.

Wnioskodawcy muszą mieć zdolność kredytową pozwalającą na spłatę pełnych rat kredytu (nie pomniejszonych o dopłatę!) i nie spłacają innego kredytu preferencyjnego. Jeśli tej zdolności kredytowej nie mają, mogą ją poprawić dobierając sobie do umowy o kredyt inne osoby, które są spokrewnione lub spowinowacone z kredytobiorcą (np. rodzeństwo, rodzice, ojczym, macocha, teściowie, krewni). Uwaga! Tym pokrewieństwem lub powinowactwem zasady "Rodziny na swoim" różnią się od przepisów ogólnych, o których wspominamy obok pisząc o poprawianiu zdolności kredytowej.

Na kredyt "Rodziny na swoim" można liczyć, jeśli w dniu zawarcia umowy nie jest się właścicielem mieszkania lub domu mieszkalnego, nie ma się spółdzielczego prawa do lokalu (własnościowego lub lokatorskiego), nie jest się także najemcą lokalu mieszkalnego. Żeby nie oznaczało to, że kredytobiorca musi mieszkać w tym czasie u mamusi lub pod mostem, dwie ostatnie opcje dotyczą osób, które w momencie zawierania umowy kredytu zobowiążą się pisemnie do wypowiedzenia członkostwa w spółdzielni mieszkaniowej, zrzeczenia się prawa do niego lub rozwiązania umowy najmu w pół roku od dnia uzyskania własności lokalu, na który został udzielony kredyt preferencyjny.

Kredyty preferencyjne, w imieniu Banku Gospodarstwa Krajowego, udzielane są przez 19 banków. Ich lista - m.in. na internetowej stronie

www.rodzinanaswoim.pl

Ograniczenia dotyczą zarówno wielkości lokalu, jak i ceny metra kwadratowego. Powierzchnia użytkowa nabywanego lub budowanego domu nie może przekroczyć 140 mkw. (dla mieszkania górny limit to 75 mkw.), przy czym dopłata do kredytu obejmowałaby w przypadku domu 70 mkw. a w przypadku mieszkania 50 mkw. Oznacza to, że nadwyżkę w metrażu trzeba pokryć z własnych środków czyli zapłacić pełne odsetki.

Ograniczeniu podlega też cena. Tu sprawa jest bardziej skomplikowana. Ustala się ją bowiem dla każdego województwa i oddzielnie dla stolicy każdego z nich na podstawie średnich wskaźników przeliczeniowych kosztu odtworzenia 1 mkw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych.

Na koniec ważna uwaga. Państwo zarówno rozszerza grupę beneficjentów programu (o osoby samotne), jak i ją ogranicza, wyznaczając górną granicę wieku do 35 lat. Odcina też od programu najczęściej kupowane mieszkania używane na rzecz wyłączności nowych lokali deweloperskich. A w ogóle to wnioski przyjmowane będą tylko do końca grudnia 2012 r.

Jak poprawić zdolność kredytową

Zdolność kredytowa zależy, oczywiście, od miesięcznych dochodów rodziny (singla). Ale nie tylko. Ważne jest też, czy spłacamy jakieś inne długi i ile kosztują nas stałe wydatki - na dotychczasowe lokum, utrzymanie dzieci, samochodu, telefonu itp. Obciążeniem budżetu będzie też pożyczka zakładowa oraz limit na rachunku lub karcie kredytowej. Tu uwaga: W większości banków liczy się maksymalna kwota dostępnego limitu, a nie jego faktyczne wykorzystanie.

Jak zwiększyć zdolność kredytową? Oczywiście podnieść dochody. O to jednak trudno. Łatwiej pozbyć się niektórych obciążeń. A więc spłacić inne zobowiązania (nawet pożyczonymi pieniędzmi!). Pomaga też rozłożenie poprzedniego kredytu na niższe raty (dla banku obciążeniem jest rata a nie kredyt) bądź skonsolidowanie go z nowym. Co jeszcze? Zlikwidować limity na bankowych kartach (poświadczyć to dokumentem z banku!).

Efektywnym sposobem podniesienia zdolności kredytowej jest znalezienie kogoś, który dołoży swoje dochody do naszych. Nie musi być spokrewniony, powinien za to mieć dobrą zdolność kredytową i czyste konto w Biurze Informacji Kredytowej).

Wideo

polecane: FLESZ: Bez wiz do USA? Potrzebna pomoc Polaków.

Materiał oryginalny: Moje pierwsze mieszkanie - śląskie Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3