Okulistyka w Katowicach, Gliwicach, Chorzowie i Rudzie Śląskiej. NFZ nie podpisał kontraktów

Od kilku dni w katowickiej klinice okulistycznej przy ul. Ceglanej tworzą się ogromne kolejki. Powód? NFZ nie podpisał kontraktów z czterema placówkami w miastach województwa śląskiego. Tysiące pacjentów pozostawiono bez opieki.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© Wojciech Gadomski)

Pani Stanisław, 62-letni mieszkaniec Chorzowa, na przyjęcie w klinice przy ul. Ceglanej czekał aż sześć godzin...

- Stałem w kilku kolejkach, a pomieszczenia nie są tam przystosowane na taką ilość ludzi - skarży się nam. - To skandal! Znów fundusz próbuje zaoszczędzić na pacjentach.

Jak do tego doszło? Oferty na usługi okulistyczne na 2012 rok złożyło 15 świadczeniodaw-ców z naszego regionu. Postępowanie rozstrzygnięto pod koniec stycznia. Kontraktu nie otrzymały: Szpital Miejski w Rudzie Śląskiej, Szpital Wielospecjalistyczny w Gliwicach, Zespół Szpitali Miejskich w Chorzowie oraz NZOZ w Pszczynie.

Problem jest poważny, bo w ub. roku w Rudzie Śląskiej na okulistyce leczyło się prawie 900 osób, w Chorzowie rocznie jest to ok. 800 pacjentów, ale na operacje wszczepienia soczewek czeka tu ok. 1,5 tys. osób. Natomiast w Gliwicach na operację zaćmy zapisało się 2,4 tys. osób - najdalsze terminy przypadają na 2014 rok.

- Moja żona jest po operacji zaćmy i ma zniszczoną siatkówkę - opowiada Jerzy Rosiński z Rudy Śląskiej. - 6 lutego miała dostać drugi zastrzyk. Każdy z nich kosztuje ok. 3,5 tys. zł. Okazało się, że szpital nie ma kontraktu, więc odprawiono nas z kwitkiem.

Pacjentom wtórują władze szpitali i składają odwołania od decyzji NFZ.

- Jestem zaskoczony i rozczarowany - przyznaje Jerzy Szafranowicz, dyrektor Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie.

- Spółka złożyła odwołanie od rozstrzygnięcia postępowania - twierdzi z kolei Sławomir Święchowicz, prezes Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej.
∨ Czytaj dalej

- Zgodnie z otrzymaną informacją zostanie rozpatrzone do 1 marca 2012 roku - wyjaśnia.

Również do końca lutego NFZ ma czas na decyzję odnośnie gliwickiego szpitala. Z odwołaniem od decyzji funduszu wystąpili prezydent Gliwic Zygmunt Frankiewicz i Michał Nieszporek, gliwicki starosta powiatowy. Natomiast w Pszczynie okulistyka miała być nowym oddziałem. Teraz NZOZ rozważa utworzenie oddziału prywatnego.

Pieniędzy jest tyle samo, a w szpitalach nie ma kolejek?


Rozmowa z Jackiem Kopoczem, rzecznikiem Narodowego Funduszu Zdrowia

Czym kierował się NFZ przy podpisywaniu kontraktu?
Zakład przedstawia w ofercie jakie posiada warunki, personel, cenę - musi oczywiście spełnić wymagane warunki, a za to co zaproponuje dodatkowo otrzymuje dodatkowe punkty. Również za obniżoną cenę są dodatkowe punkty.

Skąd tegoroczne cięcia?
Dostępność pacjenta do świadczeń z zakresu okulistyka-hospitalizacja w roku 2012 będzie nie niższa niż w roku ubiegłym. Środki finansowe są zabezpieczone na tym samym poziomie, a zmiany nastąpiły na mapie świadczeń. Osoby czekające na zabiegi w szpitalach, które nie maja umowy powinny być kierowane tam, gdzie umowa jest. Dodam, że w przypadku nowych świadczeniodawców nie ma u nich kolejki. Not. JO


*NAJZABAWNIEJSZE ŚLĄSKIE SŁOWA - WYNIKI PLEBISCYTU
*WALCZYMY O USTAWĘ METROPOLITALNĄ - POZNAJ EFEKTY

Więcej na temat

Komentarze (6)

avatar
avatar
Bożena (gość)

Nie można tego inaczej nazwać. To największa zbrodnia naszej władzy ! Wykończyć naród, młodych wysłać w świat, schorowanych na cmentarz. Znów będą szczęśliwi, że się dostosowali do unijnych wymogów.

avatar
Piotr (gość)

że za leczenie każdy płaci sobie sam, a składki na NFZ to tylko dodatkowy podatek nie dający żadnych praw. To co robi NFZ to jawna kpina z chorych. Terminy operacji wyznaczane za 11 lat (słownie: jedenaście lat) - taką mam osobę w rodzinie. Widocznie wystarczy wysłać raport, że "jest dobrze" i nikt tego nie sprawdza, a pacjentów słuchać nie trzeba, bo są niewiarygodni... Niech więc zapisze się ta wiadomość dla przyszłych pokoleń (zdrowszych niż obecne, bo przesianych przez sito naturalnej selekcji): w 2011 roku w Polsce przestało działać ubezpieczenie zdrowotne. Za obowiązkowy podatek na leczenie państwo nie było w stanie zapewnić świadczeń. Przez kilka tygodni stycznia 2012 roku wszystkie lekarstwa można było kupować wyłącznie za 100% ceny, mimo zapewnień o refundacji. Nie podano oficjalnych oszacowań liczby ofiar śmiertelnych (będzie to można sprawdzić w statystykach za kilka miesięcy).

avatar
to ja (gość)

Dla NFZ-tu pacjent to gorszy od śmiecia twór. Wstyd. Rownież dla dyrekcji ZSM w Chorzowie - pacjenci to szambiarze.

avatar
Bastet (gość)

ma Śląsk w tyłku po prostu. Utrudnić nam tu życia za wszelką cenę a pieniądze do centrali. W tamtym roku nie dali dla kliniki w Gliwicach żadnych punktów dla dzieci, w tym zlikwidowali dla dorosłych. A po cholerę mamy się wogóle leczyć?

avatar
dorotka (gość)

zlikwidowac te chorą instytucję nikomu nie potrzebną!! dzwoniłam do info w nfz gdzie moge zapisać tate do por diabetologicznej, bo wymyślili, że raz do roku trzeba przynieść zaświadczenie o chorobie przewlekłej dla lekarza rodzinnego.Pani poszukała w kolejce oczekujących i podała adres 2 placówek.Nie była poinformowana nalezycie, bo okazało się, że jedna z nich zapisuje na 2015 r a druga wcale, bo nie lekarz zabronił.Wychodzi na to że tata chory na cukrzycę bedzie musiał płacić 100% za leki, bo nie ma tego zaświadczenia.Czyż nie o to chodziło urzędnikom??..płacisz składki pacjencie a i tak mamy cię gdzieś

Wybierz kategorię