Pożar w Jastrzębiu-Zdroju [ZDJĘCIA]. Nie żyją cztery osoby

W nocy z czwartku na piątek doszło do tragedii w Jastrzębiu-Zdroju. Podczas pożaru domu jednorodzinnego przy ulicy Zdziebły. Nie żyją cztery osoby.

Pożar w domu na ulicy Zdziebły w Jastrzębiu-Zdroju wybuchł w nocy z czwartku na piątek o godzinie 1.45. - Z telefonu komórkowego zadzwonił do nas 17-latek mieszkający w tym domu. Natychmiast na miejsce pojechało 5 zastępów strażackich - relacjonuje nam Mirosław Juraszczyk z jastrzębskiej straży pożarnej.

Aktualizacja: Tragiczny pożar w Jastrzębiu. W szpitalu zmarła matka i 10-letni syn. To już cztery ofiary



W płonącym budynku było olbrzymie zadymienie, strażacy próbowali szybko odnaleźć wszystkich domowników, 7-osobowej rodziny. - 17 letnia dziewczyna została ewakuowana na zewnątrz budynku. Ratownicy medyczni poddali ją reanimacji, bez skutku - mówi Juraszczyk.

Nie udało się uratować także 4-letniego dziecka. Obie dziewczynki zatruły się dymem.

- Cała rodzina, ojciec, matka i jeszcze trójka pozostałych dzieci została przewieziona do szpitala. Wszyscy mają objawy podtrucia dymem - mówi Juraszczyk.
- Stan jednego z chłopców, który przebywa na dziecięcym oddziale intensywnej opieki jest skrajnie krytyczny. W bardzo ciężkim stanie jest także matka dzieci. W stanie stabilnym jest drugi z chłopców - mówi nam Alicja Brocka, rzeczniczka Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala numer 2 w Jastrzębiu-Zdroju.
Ojciec, który dowiedział się o wypadku od swojego syna po telefonie ze szpitala stracił przytomność i został przewieziony do placówki.
∨ Czytaj dalej

Doznał szoku i przebywa pod opieką psychologa i lekarza.

W tej chwili trudno mówić o przyczynach zdarzenia. - Wiadomo, że źródło ognia znajdowało się na korytarzu na I piętrz, zaadaptowanym na prasowalnię - mówi Juraszczyk. Czy przyczyną było niewyłączone żelazko?

Spaleniu uległ korytarz, schody, ściany w całym domu są okopcone. Starty materialne wyliczono na 50 tysięcy złotych.
Strażacy, którzy byli na miejscu akcji podkreślają, że ta była bardzo trudna. - Dom przypominał twierdzę. Spuszczone były żaluzje antywłamaniowe, a drzwi wejściowe mocno zabezpieczone. O godzinie 1.46 dostaliśmy zgłoszenie, na miejscu o 1.51 był pierwszy zastęp, a o 1.54 pożar był już opanowany - mówi Juraszczyk.

Na miejscu pożaru są już policyjni technicy. - Prowadzimy dochodzenie pod nadzorem prokuratury. Za wcześnie, by mówić o dokładnych przyczynach zdarzenia - mówi Magdalena Szust, rzeczniczka jastrzębskiej policja.











W szoku po nocnych wydarzeniach są sąsiedzi rodziny. - To jest przykładna rodzina, wszyscy ich tutaj lubią. Matka zajmowała się piątką dzieci, a ojciec prowadził swoją firmę - zajmował się budowlanką - mówią nam sąsiedzi. - Widywałem te dzieciaki, jak się tu bawiły. Dziewczynki wesołe. Chłopiec chyba jeden uczył się w szkole Salezjanek gdzieś poza Jastrzębiem. To była bardzo pobożna rodzina. Pan Dariusz jest szafarzem w kościele - dodają. .

Sąsiedzi informują, że w tym domu już w styczniu 2011 roku doszło do poważnego pożaru. Wówczas organizowano zbiórkę na jego odbudowanie. W galerii publikujemy dwa zdjęcia z pożaru z 2011 roku (wnętrza domu). Wówczas ojciec rodziny zwrócił się do naszej redakcji z prośbą o nagłośnienie zbiórki. Dom udało się szczęśliwie odbudować.
Kto by pomyślał, że po dwóch latach dojdzie do takiej tragedii...

Komentarze (13)

avatar
avatar
Ania W (gość)

Serdeczne wyrazy współczucia dla męża,syna i całej rodziny.Tragedia wielka nie ma słów pocieszenia,łzy same się cisną do oczu.Panie świeć nad ich duszami.

avatar
!!!! (gość)

http://polskalokalna.pl/wiadomosci/slaskie/news/rmf24-nie-zyja-dwie-osoby-poszkodowane-w-pozarze-w,1916989,225

avatar
Grzegorz (gość)

Do kolesia imieniem Mateusz Wejs ty sie rozpedz istrzel baranka w Ściane jedna z Powazniejszych tragedi na terenie całego Miasta Panie czuwaj nad Ich Duszami a Światłość wiekuista niechaj Im Świeci [*]

avatar
Jurek (gość)

Do gościa o imeniu Mateusz.Palancie co ty wypisujesz,to jest wielka tragedia,żeby ciebie to niespotkało.

avatar

Początkowo z rana faktycznie straż pożarna podawała inny wiek ofiary. Policja potwierdziła, że chodziło o starszą z dziewczyn. A co do śmierci matki, to plotki, które pojawiają się od rana, choć szpital nie potwierdza tej informacji.

avatar
ANIA (gość) Grażyna

TO WIELKA TRAGEDIA ŻADNE PIENIĄDZE NIE PRZYWRÓCĄ IM ŻYCIA GDYBY CZŁOWIEK PRZEWIDZIAŁ ŻE UPADNIE TO BY USIADŁ .OBY TYLKO WŁADZE MIASTA DOTRZYMAŁY SŁOWA I POMOGŁY TEJ RODZINIE

avatar
volf (gość)

O zegarkach piszcie ! O zegarkach, a nie o jakimś pożarze. I tak Pomoc Społeczna odwróci się od nich du...ą.

avatar
killer głupoty (gość)

Grażyna, ty je***a spamerko, wklejasz dokładnie taka sama reklamę w każdym regionie? tragedia, a ty się w reklamę bawisz? teraz już wiemy, ze ten wasz system to ściema nastawiona na kasę.
a odnosnie artykułu - skoro nie macie zdjęć z miejsca zdarzenia, po co wklejać aż 3 fotki ze zdjęciami straży? to taka zabawa w redakcji?

avatar
Grażyna (gość)

Ja mam czujnik pożarowy w systemie alarmowym i jestem spokojna, że jak wybuchnie pożar, to natychmiast będzie alarm i zaraz przyślą straż pożarną. Opłacam tylko 20 zł miesięcznej składki w Krajowej Sieci Alarmowej Sztabu Ratownictwa. Oprócz tego pilnują całą dobę czy ktoś nie włamał mi się do mieszkania!

Wybierz kategorię