Rozdaliśmy książkę "Szkoła przetrwania. Kultowy poradnik survivalowy"

zalZaktualizowano 
Wydawnictwo Pascal oraz serwis NaszeMiasto.pl zapraszają do konkursu, gdzie nagrodą jest książka "Szkoła przetrwania. Kultowy poradnik survivalowy".

Kompleksowy przewodnik dotyczący przetrwania w dzikich terenach napisany przez najlepszego eksperta survivalu. Bear Grylls, członek brytyjskiej jednostki 21 SAS, zdobywca Mount Everestu, podróżnik po najbardziej niegościnnych rejonach świata, opisuje, jak przeżyć w dzikich okolicach, na pustkowiach Amazonii, pustyni Moab, bagnach Florydy lub... Puszczy Białowieskiej.

Autor pisze, jak rozpalić ognisko, zbudować bezpieczne obozowisko, poruszać się po wszelkiego rodzaju terenach w każdą pogodę - z lub bez mapy, szukać wody i pożywienia, zachować ciepło. Pokazuje jak wykorzystać umiejętności przetrwania i instynkty, by przeżyć i wrócić do cywilizacji.

Książka jest zarówno interesująca dla skautów i miłośników ekstremalnych podróży, jak i domatorów znających autora z telewizji oraz miłośników podróżniczej literatury.

Bear Grylls - człowiek legenda, znany z kultowego programu Discovery. Przeszedł sito selekcji brytyjskich oddziałów specjalnych, wspiął się na Mount Everest i przetrwał w najbardziej niegościnnych regionach Ziemi.


Aby wygrać książkę "Szkoła przetrwania. Kultowy poradnik survivalowy" należało odpowiedzieć na pytanie:
Najtrudniejsze warunki w jakich przyszło Ci wędrować, biwakować?

Książkę wygrali:

J. Konopka (Bielsko-Biała)

Odp."Najtrudniejszy biwak jak dla mnie to nocleg w rumuńskich górach Bucegi podczas zeszłorocznej wyprawy ze znajomymi backpackersami do Rumunii i Mołdowy. Wędrowaliśmy chcąc dojść górami do Sinai, jednak robiło się już ciemno, a my skręciliśmy w prawo w wąwóz zamiast iść prosto, droga nie miała końca, a po drodze osuwające się kamienie uderzyły kolegę najpierw w nogę, później w żebra. Byliśmy w takim miejscu, że było za daleko żeby wrócić na w miarę równy teren
(w międzyczasie zrobiło się już zupełnie ciemno) więc musieliśmy zostać tam gdzie byliśmy, czyli w lesie, gdzie niedaleko wcześniej widzieliśmy ślady łap niedźwiedzia.
Na potwierdzenie słów w załączniku przesyłam zdjęcie naszego namiotu rozbitego w górach."

K. Bączyk (Poznań)

Odp."Najtrudniejszą wyprawą była chyba wyprawa w środku zimy na Czerwone Wierchy - był grudzień,zimnooo,mnóstwo śniegu,ale za to słonecznie. 5 chłopaków liczących średnio 1,8m wzrostu i ja jedna-krasnoludek;) Wspinaczka na Krzesanicę była istną mordęgą ze względu na przeszywające zimno,mój niski wzrost(koledzy z przodu robili schody w śniegu-niestety nie sięgałam i w sumie szlam na czworakach..)silny wiatr,który co rusz mnie przewracał....ponad 10godzin marszu-wyruszyliśmy o świcie, wróciliśmy gdy już wszyscy zasiadali do kolacji...do dziś nie zapomnę smaku pieczonego oscypka z rydzem zakupionego u góralki w dolinie kościeliskiej,który wynagrodził wszystkie niedogodności wyprawy;) w sumie to z chęcią bym powtórzyła tą wycieczkę:) "

K. Kominek (Czeladź)

Odp."Zima, Alpy Julijskie, przymusowy nocleg schodząc ze szczytu Triglav (najw. w Słowenii). Namiot rozbity na skarpie pod lekkim nachyleniem, przybity czekanami - które jednak nie pomogły! W nocy namiot wraz z grubą warstwą śniegu zaczął zsuwać się ze skarpy - i nie wiedzielibyśmy o tym ... gdyby nie kolega który o 2 w nocy poszedł za potrzebą! Tak więc dzięki jego "potrzebie" - żyjemy."

I. Głębocka (Ruda Śląska)

Odp."Moja przygoda nie zdarzyła się na pustkowiu, odludnym miejscu pośród natury..
Jednak dzięki niej zrozumiałam, że można poczuć się samotnym w dużym mieście, wędrować pośród zabudować i czuć się naprawdę zagubionym.
Pojechałam na koncert Nelly Furtado do Poznaniu całkiem sama. Z dworca kolejowego w centrum pojechałam autobusem na same miejsce koncertu. Stałam kilka dobrych godzin, aby mieć cudowne miejsce stojące do robienia zdjęć telefonem. Jednak kiedy tylko Nelly wyszła na scenę rozpętał się istny pogodowy horror. Rozpętała się burza, uderzył piorun, scena zgasła, byłam mokra do suchej nitki, jednak wciąż wierzyłam, że to nie koniec koncertu… Po pół rodzinie stania w deszczu zrozumiałam- to już jest koniec.
I tak z biletem na powrotnym autobus i pociąg ruszyłam w drogę powrotną.
Weszłam do jakiejś klatki w bloku i wyciskałam wodę z ubrań i suszyłam buty jakimiś papierowymi ulotkami. Poszłam na przystanek, autobus nie przyjechał… Ruszyłam w powrotną drogę nie mając pieniędzy na taxi. Bałam się „złapać stopa”. Głodna, zmęczona, wyczerpana i zziębnięta szłam przez miasto, żeby dotrzeć na dworzec. Szłam długo, dobre kilka godzin pytając ludzi o drogę. Usłyszałam, że kolejny pociąg za godzinę, więc siedziałam tak na jakiejś ławce i zastanawiałam co sprawiło, że tu przyjechałam. Doczekałam się, pociąg przyjechał, będąc już w Katowicach następnego dnia rano usłyszałam pewnego człowieka który mówił, że „dzisiaj jest powtórka koncertu”… Nie miałam siły nawet o tym myśleć… Od tamtej pory piosenki Nelly nie brzmią już tak samo… A dzięki tej wędrówce przez Poznań nocą poznałam tę miasto od strony w której wielu ludzi nie zna… "

E. Czapla (Koszalin)

Odp."Może to zabrzmi kuriozalnie, ale najtrudniejsze z czy przyszło mi się zmierzyć, to szukanie lokum we Lwowie późnym wieczorem, bez żadnych namiarów. Niczym wobec tego były wędrówki z namiotem po Bieszczadach, czy noclegi w Tatrach w schronisku na podłodze. To właśnie noc spędzona ostatecznie w hotelu "Lwów", położonym w centrum ponad 700-tysięcznego miasta, stanowiła prawdziwą szkołę przetrwania... kto był, ten wie ;-)"

Zwycięzcom serdecznie gratulujemy (nagrody prześlemy pocztą), a pozostałym internautom pozostaje życzyć szczęścia w naszych kolejnych konkursach.

Tom Holt, Śniło Ci się, Prószyński i S-ka, cena 34 zł.

Wideo

polecane: FLESZ: Bez wiz do USA? Potrzebna pomoc Polaków.

Materiał oryginalny: Rozdaliśmy książkę "Szkoła przetrwania. Kultowy poradnik survivalowy" - śląskie Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3