Strach ma wilcze oczy. Ale czy tak bardzo złe?

RedakcjaZaktualizowano 
Od wieków wilki budziły w ludziach silne emocje. Przez stulecia tępiono je jako zagrożenie dla zwierząt łownych i gospodarskich. Ale dziś, ze względu na ich niewielką liczebność i poznanie ważnej roli, jaką w środowisku pełnią, wymagają one ścisłej ochrony gatunkowej oraz zaangażowania człowieka w przetrwanie tego gatunku.

Coraz bliżej ludzi, coraz bliżej zagrożenia
Wilki są gatunkiem zagrożonym między innymi dlatego, że stopniowo osiedlają się także w nizinnych lasach regionu. Młode, dojrzałe osobniki wędrują czasem nawet na odległość kilkuset kilometrów, aby znaleźć partnera i miejsce na założenie grupy rodzinnej. Wędrując pomiędzy kompleksami leśnymi, przez poprzecinane drogami i ludzkimi osiedlami tereny, narażone są na wiele niebezpieczeństw. Nierzadko stają się ofiarami kolizji drogowych, giną we wnykach kłusowników lub są nielegalnie odstrzeliwane. Często też zapadają na podobne jak u psów choroby, które w przypadku dzikich zwierząt okazują się śmiertelnym zagrożeniem. Zdarza się też, że ich szczenięta zabierane są z nor i zabijane lub nielegalnie przetrzymywane przez ludzi.

Ludzko-wilcze animozje...
Najczęstszą przyczyną ludzko-wilczych animozji są szkody wśród zwierząt gospodarskich. Sytuacji takich można jednak uniknąć dzięki właściwej opiece nad inwentarzem oraz stosowaniu odpowiednich zabezpieczeń. Proste, a skuteczne w użyciu, są fladry (cienkie sznury z przywieszonymi paskami czerwonego, zwiewnego materiału ) oraz pastuchy elektryczne, którymi otacza się pastwiska. Efektywnym sposobem jest posiadanie przeszkolonego owczarka podhalańskiego. Istotną sprawą jest też zabieranie na noc zwierząt z pastwisk. Pozostawione bez opieki są łatwą zdobyczą.

Gdzie po radę i po kasę?
Opis metod ochrony inwentarza znajduje się na stronie Stowarzyszenia dla Natury Wilk. Jeśli chodzi o gratyfikację za szkody wyrządzone przez wilki, trzeba złożyć wniosek w Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. Informacje, w jaki sposób załatwić tę sprawę, znajdują się w Biuletynie Informacji Publicznej RDOŚ. Dyrekcja prosi też o informacje o występowaniu wilków i udzielaniu pomocy rannym zwierzętom. Informacje można przekazywać za pomocą formularza do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, a także bezpośrednio do pracowników Stowarzyszenia, czyli: dr Sabiny Pierużek-Nowak (sabina.nowak@polskiwilk.org.pl; tel. 606-110-046), jak również do Roberta Mysłajka (e-mail: robert.myslajek@igib.uw.edu.pl; tel. 788-795-353). Pomogą ludziom oraz wilkom.

Wideo

polecane: Flesz: Koniec gorszego jedzenia - żywność w Polsce, jak na zachodzie.

Materiał oryginalny: Strach ma wilcze oczy. Ale czy tak bardzo złe? - śląskie Nasze Miasto

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3