Do zrywki i zwózki drzew w beskidzkich lasach coraz częściej używa się specjalistycznych maszyn, bo są szybsze i wydajniejsze niż ludzie. Ale człowieka i konia pracujących przy wycince nie zastąpią nigdy - tak przynajmniej twierdzą uczestnicy niedzielnych Międzynarodowych Zawodów Furmanów, które po raz czwarty odbyły się w Węgierskie Górce. Dlaczego? Bo mimo swoich wielu zalet mają także wady.

- Koń często bywa niezastąpiony. Szczególnie w górzystych ternach, gdzie duża maszyna typu LKT nie wszędzie dojedzie, a z koniem można bez problemu dostać się do większości miejsc - przekonywał furman Piotr Jarco z Węgierskiej Górki, pracujący przy wycince drzew.

W niedzielnych zmaganiach wystartowały 44 konie z Polski, Czech i Słowacji.

Piotr Kubica powożący końmi Burek, Erika i Srokacz wygrał aż dwie z trzech konkurencji, a konkretnie "siła sprawności" oraz "dokładność". Natomiast w konkurencji "siła uciągu" równych nie miał sobie Antoni Zosiak z koniem Gniady. Maria Wróbel z Węgierskiej Górki, główna organizatorka zawodów stwierdziła, że takie imprezy trzeba organizować, bo praca furmanów w lesie to nasza tradycja.

Czytaj więcej o Międzynarodowych Zawodach Furmanów na dziennikzachodni.pl

Komentarze (10)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez POLSKAPRESSE Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Karol (gość)

Maltretowali zwierzęta to w Zakopanem na drodze do Morskiego Oka. Byłam na tych zawodach i kiedy zobaczyłam jak te konie są zadbane to mi oko zbielało!!! Nie jeden człowiek tak w domu nie ma jak one miały w boksach. Każde zwierze wyczesane, nakarmione, czekające w cieple i bardzo dobrych warunkach. Konie na których jeździ szlachta to nie konie które muszą orać w polu a zwłaszcza w trudnych do uprawy terenach górskich więc no.

<Kam> (gość) (koniuszy)

Co ja bredzę? Co ja bredzę? A gdyby nie ta praca tych koni i ludzi, to czym by inni palili w kominkach, piecach, z czego by wystawiali takie wspaniałe drewniane domy? No z czego??? Ręcznie by drzewo sb wozili??? Akurat wiem, jaka to praca, bo pochodzę z takiej rodziny, i wiem, jak to jest.
Pozdrawiam!!! :)

koniuszy (gość) ()

< Kam> co ty bredzisz? Jaka ciężka praca? Chyba tego biednego konia. Czy wiesz co się dzieje z koniem gdy złamie nogę ?

Milenka (gość)

Wy wszystko chcielibyście zastąpić mechaniką! Trzeba szanować i kultywować tradycje! Za chwile dzieci nie będą wiedziały jak wygląda krowa albo koń! Brawo gratuluje świetnej imprezy i przede wszystkim pomysłowości:) oby tak dalej

<Kam> (gość)

Było super :) I bardzo dobrze, że są organizowane takie imprezy, które pokazują, jak niezastąpionym zwierzęciem jest koń :) I jak ciężka jest praca furmana :)

Lena (gość)

to nie są zawody furmanów tylko tych biednych koni, które jeszcze zmusza się do takiej ciężkiej pracy dla rozrywki prymitywów, którzy nie rozumieją kultury przez duże "K". Dla całej reszty proponuję zapoznać się jak wygląda praca koni przy wycince i jak się dla nich kończy!

koniuszy (gość)

Czy nie czas zastąpić konie ,koniami mechaniczntymi ? Wszyscy widzą, że młodzi ludzie na quadach ,dają sobie radę w niedostępnych terenach. Moc tych silników, na pewno jest wyższa od siły konia po śniadaniu