18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Gdzie znajdą pracę przegrani w wyborach samorządowych?

Marcin Zasada
Andrzej Stania, Marek Kopel, Marek Mrozowski , Radosław Baran
Andrzej Stania, Marek Kopel, Marek Mrozowski , Radosław Baran POLSKA Dziennik Zachodni
Na ile wystarczy trzymiesięczna odprawa dla ustępującego prezydenta miasta? Urzędnikowi przyzwyczajonemu do prezydenckiego stylu życia - na trzy miesiące, może mniej.

Potem trzeba poszukać sobie nowej pracy, co jednak dla samorządowca nie powinno stanowić większego problemu. Najczęściej wystarczy długoletni staż w kierowaniu miastem, czasem pomaga partyjny spadochron.

- Może dobrze, że nie mam żadnego zaplecza politycznego - mówi Marek Kopel, który po 19 latach rządzenia żegna się z chorzowskim ratuszem. Kopel dodaje, że pracy szuka sam. Spokojnie i bez paniki.

- Jestem menedżerem z pokaźnym doświadczeniem w zarządzaniu dużą firmą, jaką jest miasto. Czasem jest tak, że człowiek planuje, a pan Bóg się śmieje, ale jestem dobrej myśli. Nie wykluczam, że za cztery lata będę starał się o odzyskanie prezydentury - mówi Kopel.

Andrzej Kotala, jego następca w chorzowskim samorządzie, żegna się z inną pracą - prezesa Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. Wakat w WPKiW na pewno zostanie obsadzony przez innego polityka PO . Według jednej z plotek, kandydatem na to stanowisko jest Krzysztof Stachowicz, który walkę o prezydenturę w Dąbrowie Górniczej przegrał ze Zbigniewem Podrazą. Na razie Stachowicz zaprzecza, ale...

- Zarządzałem już kilkoma poważnymi spółkami. Mam kwalifikacje i doświadczenie - podkreśla dąbrowski radny.

Część przegranych w wyborach samorządowych wciąż w samotności bada przyczyny niepowodzenia, dlatego na myślenie o skutkach jeszcze przyjdzie czas. Nie wiadomo, jak swoją zawodową przyszłość zaprojektują Andrzej Stania (Ruda Śląska) czy Grzegorz Osyra (Mysłowice), którzy po długiej karierze w polityce wracają na rynek pracy. Wczoraj obaj nie odbierali telefonów. Stania wyznał przed kilkoma dniami na antenie TVS, że "warto byłoby robić coś jeszcze zawodowo".

Odchodzący prezydent Rudy Śląskiej ma dyplom inżyniera. Inżynierem jest też były burmistrz Czeladzi, Marek Mrozowski. Nie wiadomo jednak, czy wiedza z zakresu inżynierii środowiska, przyda mu się w sprawowaniu funkcji starosty będzińskiego. Należący do PO Mrozowski jest jednym z kandydatów na to stanowisko. Na podobne zaszczyty nie ma co liczyć Radosław Baran, jeden z największych przegranych wyborów. Prezydencki fotel musi zamienić na krzesło radnego powiatu.

Cichym zwycięzcą wyścigu do samorządów może być Jacek Kasprzyk, który dzięki zdobyciu prezydentury w Częstochowie przez Krzysztofa Matyjaszczyka, jest pierwszym kandydatem do objęcia za niego mandatu poselskiego. Jeśli się zdecyduje, zostanie posłem po raz czwarty.

- Chciałbym. Pytanie tylko, czy będą okoliczności do podjęcia się tego zadania - mówi polityk SdPl.

Kasprzyk powrót do Sejmu uzależnia od wyniku rozmów z szefami SLD. - Muszę dowiedzieć się, czy do końca kadencji będę jeszcze pomocny w jakimś zakresie, jakimi sprawami mógłbym się zająć. Nie ma pośpiechu - wyjaśnia częstochowski radny.

Pośpiech nie jest też wskazany w przypadku ustępujących prezydentów, próbujących odnaleźć się w nowych rolach.

Jak mówi Krzysztof Inglot, dyrektor działu rozwoju rynków firmy Work Service, doświadczeni samorządowcy nie powinni mieć problemów ze zdobyciem nowych posad.

- Ktoś taki jak Marek Kopel może być wyśmienitym kandydatem na szefa działu inwestycyjnego w dużej korporacji. Wielu inwestorów zagranicznych w Polsce byłoby zainteresowanych zatrudnieniem go - mówi Inglot.

Problemem nie jest też spadek zaufania społecznego, który zadecydował o porażce politycznej. - Z punktu widzenia biznesowego nie ma to żadnego znaczenia - dodaje Inglot.

Trzeba pamiętać, że najlepsze stanowisko dyrektorskie nie zaspokoi żądzy władzy, którą rozbudza polityka. Może zrobią to pieniądze. Wszak w biznesie prezydencka pensja to co najwyżej pieniążki.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie