Harry Potter z Jastrzębia? Nikola Rudol napisała książkę fantasy

Katarzyna Spyrka
Nikola Rudol: Najlepszym prezentem dla mnie są książki. Wciąż mi mało
Nikola Rudol: Najlepszym prezentem dla mnie są książki. Wciąż mi mało Katarzyna Spyrka
W piątek, 30 marca w Zespole Szkół Numer 6 w Jastrzębiu-Zdroju odbędzie się premiera książki "Międzypiekle. Pierwszy ruch", którą napisała 16-letnia Nikola Rudol z Jastrzębia. Już dziś niektórzy wróżą jej karierę podobną do tej, jaką zrobiła autorka powieści o Harrym Potterze, J.K. Rowling. Na bohaterów książki przeniosła swoje cechy.

W Międzypieklu, miejscu rozgrywek pozaziemskich istot, spotykają się anioł Nathaniel i demon Felix. Są to pozornie różne osobowości - oddany, uwielbiający ład i porządek sługa boży oraz swawolny, bezustannie kokietujący, diabelski pomiot. Dziwnym trafem dogadują się zaskakująco dobrze. Potyczka ma formę partii szachowej. Dowódcy przedstawiają sobie królów - Iana Avalone'a oraz Samarę Phantom. Zaczyna się niesamowity pojedynek, w którym pionkami stają się zwykli ludzie.

To nie fabuła dobrego filmu, ale opis książki, którą napisała 16-latka, licealistka z Jastrzębia-Zdroju. Nazywa się Nikola Rudol i lepiej już dziś zapamiętajcie to nazwisko, bo może się okazać, że wkrótce będzie równie ważne w świecie literatury fantasy, jak nazwisko słynnej już J.K. Rowling, autorki powieści o małym czarodzieju, Harrym Potterze. Zresztą młoda pisarka nie ukrywa, że wzorowała się właśnie na mistrzyni gatunku. - Uwielbiam Pottera. Przeczytałam wszystkie części - przyznaje nastolatka. Nikola, jak większość 16-latek w Polsce, uczęszcza do szkoły z torbą na ramieniu, zarywa noce, ucząc się do klasówek i wiele godzin spędza przed komputerem. Tyle że jastrzębianka nie stuka w klawiaturę, żeby stukać. Jak się okazało, w tajemniczej atmosferze, gdzieś pomiędzy jedną książką o Potterze, klasówką z matmy i setką spraw, którymi żyje młody człowiek, napisała książkę nie byle jaką. Od razu zainteresowali się nią wydawcy, którzy postanowili wydrukować dzieło nastolatki i wpuścić na sklepowe półki.

Niewiarygodne? No tak, tym bardziej, że powieść została ciekawie skomponowana. - Co prawda to nie jest typowa autobiografia, ale przyznaję - żeby było ciekawiej, każdy z bohaterów mojej powieści ma w sobie coś mojego. Co konkretnie? To już moja słodka tajemnica - mówi nastoletnia pisarka. Ale to tylko jeszcze bardziej wzbudziło naszą ciekawość. Za wszelką cenę postanowiliśmy się dowiedzieć, jakie swoje cechy przeniosła Nikola na najważniejszych bohaterów: Iana, Samarę, Ricky'ego i Matta Deline'ów i Karcianego Shaddy'ego. Zaczęliśmy od wizyty w pokoju nastolatki. Jest przytulny i... tonie w książkach. Nic dziwnego, skoro mamy do czynienia z miłośniczką literatury. Na półce obok wspomnianych dzieł J.K. Rowling, stoi kilka tomów klasycznych powieści Tolkiena i książki, do których nastolatka podobno ma niezwykłą słabość, autorstwa brytyjskiego mistrza fantasy, Terry'ego Pratchetta ze "Światem dysku" na czele. Resztki wolnego miejsca na regałach zajęły stosy komiksów manga. - Naprawdę lubisz czytać... - zauważamy. - Lubię. I koty też lubię - ucina trzymając "dachowca" w rękach.

No to mamy cię! Matt Deline, jeden z bohaterów "Między-piekla", też ma słabość do koto-watych, czyta mangę i ma rude włosy...

- Trafiony, zatopiony. Nie będę z tym polemizować. Moje cechy u jednej z postaci zostały zdemaskowane - uśmiecha się Nikola.

Zostało jeszcze czterech głównych bohaterów. Z kolejnym poszło nawet szybciej. Pomógł grający w tle ciężki rockowy kawałek i porozrzucane na biurku kartki z rysunkami. Stało się jasne, że miłość do rocka i malowania, Nikola przeniosła na Ricky'ego Deline'a (kolejnego bohatera).

Wówczas do pokoju wszedł pan Bogdan. - To mój tato, z którym grywam w karty. Poza tym był jedną z pierwszych osób, które przeczytały moje wypociny. Tata jest filologiem, więc przy okazji poprawiał literówki - przedstawia ojca Nikola. Tym samym w głowie zaświeciła się lampka numer trzy. Nikola musiała zarazić swoją namiętną grą w pokera postać Karcianego Shaddy'ego. A idąc dalej rodzinnym tropem, poznaliśmy mamę. - Byłam zaskoczona, że Nikola napisała taką książkę. Wydawało się, że jest raczej mało zaradną nastolatką, a tu nagle okazuje się, że napisała takie dzieło. Jestem z niej dumna - podkreśla pani Iwona. Niechcący zdradziła nam, że Nikola swoją rzekomą niezaradność wpoiła Ianowi.

W takim razie została nam jeszcze postać Samary Phantom, tchórzliwej i nieco ironicznej dziewczyny. - I tak nic się nie ukryje, przyznaję, trochę taka jestem - mówi Nikola.

Na szczęście w odpowiednim momencie nie stchórzyła i wysłała książkę do wydawnictwa, a teraz odlicza dni do debiutu, który nastąpi 30 marca. Tego dnia jej książka "Międzypiekle - Pierwszy ruch" wydana przez gdyńskie wydawnictwo NovaeRes trafi do księgarń.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie