Jarosław Gowin: Prezydent zadzwonił i stanowczo powiedział, że nie zaakceptuje zamknięcia stoków

Kacper Rogacin
Kacper Rogacin
Fot. Szymon Starnawski / Polska Press
- Prezydent Andrzej Duda zadzwonił do mnie i bardzo stanowczo powiedział, że nie zaakceptuje zamknięcia stoków narciarskich - stwierdził Jarosław Gowin. Wicepremier dodał, że prezydent zaapelował do niego o to, by wraz z branżą narciarską wypracowano specjalne procedury sanitarne. - I to się stało - mówił Gowin w Polsat News.

Rozmowy Ministerstwa Rozwoju, Pracy i Technologii z branżą narciarską doprowadziły do osiągnięcia porozumienia. Wbrew wcześniejszym pomysłom rządu, stoki narciarskie mają pozostać otwarte w sezonie zimowym 2020/21. W porozumieniu zapisano, że otwarcie jest możliwe przy zachowaniu ścisłego reżimu sanitarnego.

Ustalono limit osób na stokach - jedna osoba na sto metrów kwadratowych trasy. Jednocześnie przepisy nie dopuszczają, by na wyciągach krzesełkowych i innych jeździły obok siebie obce sobie osoby.

Gowin: Prezydent apelował o nie zamykanie stoków

Wicepremier Jarosław Gowin poinformował w Polsat News, że prezydent Andrzej Duda stanowczo apelował o to, by stoki narciarskie pozostały otwarte zimą.

- To właśnie pan prezydent Duda zadzwonił do mnie od razu w poprzednią niedzielę i to on bardzo stanowczo powiedział mi, że nie zaakceptuje zamknięcia stoków. Zaapelował też, abym wypracował, wraz z branżą narciarską, specjalne procedury sanitarne, co też się stało i co umożliwiło otwarcie stoków - stwierdził Gowin.

To, czy zimą stoki pozostaną otwarte nie jest jednak jeszcze stuprocentowo pewne. Wszystko przez wydarzenia z ostatniego weekendu, kiedy na stokach w polskich górach przebywało na raz znacznie więcej osób, niż dopuszczają przepisy. Rząd zapowiedział kontrole w hotelach, które mają sprawdzać, czy w hotelach i pensjonatach przestrzegane są zakazy koronawirusowe.

Polacy nie przestrzegają zakazów?

"Zmasowane" - jak to określono - kontrole ujawnią, czy Polacy nie naginają obowiązujących przepisów. Z doniesień medialnych można bowiem wywnioskować, że wiele osób korzysta z przyzwolenia na "służbowe" pobyty w hotelach, ale zamiast pracować, spędza czas na stokach. Rząd zapowiada srogie kary za przyłapanie na takim procederze.

Podstawowym narzędziem karania przedsiębiorców, którzy zechcą skorzystać ze służbowego weekendu w celach innych niż konieczna praca, będzie mandat nawet do 30 tysięcy złotych. Ale druga kara jest jeszcze poważniejsza. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości w trakcie kontroli, przedsiębiorcom grozi wykluczenie z otrzymywania państwowej pomocy.

Niedzielski: Jeśli przepisy nie będą przestrzegane, to stoki mogą zostać zamknięte

Minister zdrowia Andrzej Niedzielski zapowiedział, że w najbliższy weekend odbędą się kontrole w wielu miejscach Polski.

- Rozmawiałem z inspektorem sanitarnym. Będziemy prowadzili również rozmowy z policją o tym, żeby w najbliższy weekend takie kontrole, które dotyczą przestrzegania reżimu sanitarnego, który został uzgodniony z właścicielami stacji narciarskich, zostały przeprowadzone - oświadczył minister zdrowia w poniedziałek.

- Jeżeli te kontrole, które będą prowadzone od najbliższego weekendu, potwierdzą że mamy sytuację nieprzestrzegania, potwierdzą że mamy naruszenie tego reżimu, który został ustalony wspólnie, a na dodatek jak będę widział, że na poziomie dziennych wyników pod koniec tygodnia będziemy mieli przyrost zachorowań, którego nie będzie można przypisać innym elementom, będę rekomendował zamknięcie stoków - dodał.

Ale naciągane wyjazdy służbowe to niejedyny "sposób" na ominięcie przepisów i zakazów. Jeszcze zanim rząd wprowadził obowiązujące przepisy, internauci w sieci zauważali, że wystarczy zameldować się w hotelu np. na Słowacji, tam nocować i codziennie dojeżdżać na stok.

Premier Mateusz Morawiecki wspólnie z ministrem Niedzielskim zaapelowali do Polaków o odpowiedzialność społeczną. Stwierdzili, że tylko odpowiedzialne postępowanie może sprawić, że Polska nie będzie zmuszona do wprowadzenia bardziej surowych obostrzeń.

Będą zmiany zasad w noszeniu maseczek?

Wideo

Materiał oryginalny: Jarosław Gowin: Prezydent zadzwonił i stanowczo powiedział, że nie zaakceptuje zamknięcia stoków - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

🙉🙉🙉🙉🙉🙉🙉🙉🙉🤑🤑🤑🤑🤑🤑😂😂😂😂😂😂😂😂😂

Dodaj ogłoszenie