Jeśli pociąg się spóźni należy ci się odszkodowanie

MIW
arc.
Udostępnij:
Koniec bezkarności przewoźników na kolei! Od najbliższego piątku (1 lipca) za przekraczające godzinę spóźnienie pociągu będą musieli oddać podróżnym część pieniędzy za bilet.

Do tej pory o takie odszkodowania mogli występować jedynie pasażerowie połączeń międzynarodowych. Teraz zwrot pieniędzy będzie należał się także za spóźnienia na liniach krajowych o ile w taki "poślizg" wpadnie pociąg, w którym trzeba wykupywać "miejscówki" czyli express, express Intercity, Eurocity i Euronight (nie będą mogli natomiast o to wystąpić pasażerowie Twoich Linii Kolejowych, InterRegio, ani też pociągów osobowych).

Aby domagać się zwrotu pieniędzy spóźnienie musi przekroczyć godzinę. W takim przypadku podróżny odzyska 25 procent wartości biletu. Jeśli pociąg spóźni się 2 godziny lub więcej, wówczas pasażerowi przysługiwać będzie zwrot połowy wydanych na bilet pieniędzy. Jak przypomina Beata Czemerajda z biura prasowego PKP Intercity na złożenie wniosku o zwrot pieniędzy jest jednak 30 dni.

- Pasażer musi w tym terminie przesłać oryginał biletu wraz z wnioskiem do jednego z czterech Centrów Obsługi Klienta - wyjaśnia Czemerajda. Znajdują się one w: Warszawie, Poznaniu, Gdańsku i Szczecinie (ich dokładne adresy można znaleźć na stronie internetowej www.intercity.pl, w zakładce "Prawa i obowiązki pasażera").

- W razie przyjęcia reklamacji pasażer otrzyma gotówkę lub bon na dokładnie taką samą kwotę, który będzie mógł wykorzystać we wszystkich naszych pociągach - wyjaśnia Beata Czemerajda.

Odszkodowania za spóźnienia pociągów to efekt przyjęcia przez Polskę unijnego rozporządzenia "w sprawie praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym". Jak szacują urzędnicy z Ministerstwa Infrastruktury realizacja zapisów tego dokumentu w ciągu pierwszych trzech lat jego obowiązywania będzie kosztować kolejowych przewoźników ok. 32,5 miliona złotych. Eksperci od transportu mają jednak spore wątpliwości, czy potencjalne odszkodowania zmuszą przewoźników do poprawy punktualności swoich pociągów. Jak ocenia Marcin Kamola z zespołu doradców gospodarczych TOR zaledwie 5-10 procent spóźnień w ruchu kolejowym spowodowane jest przez awarie lokomotyw, czy kłopoty z taborem.

- Maszyniści robią, co mogą, ale przecież to, czy pociąg będzie mógł szybko przejechać przez dany odcinek nie zależy od nich, ale od Polskich Linii Kolejowych, bo to one odpowiadają za stan torowiska - podkreśla Kamola.

Większe uprawienia pasażerów to nie jedyne zmiany, jakie wchodzą w życie od piątku na polskiej kolei. Ponownie można będzie napić się piwa oraz innych napojów o zawartości do 4,5 procenta alkoholu w wagonach WARS-u kursujących na połączeniach krajowych. Dotychczas na podobny przywilej mogli liczyć tylko pasażerowie pociągów międzynarodowych.

Płaca minimalna w Polsce jest ponad dwukrotnie mniejsza niż w bankrutującej Grecji

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Świat bez broni jądrowej. Apel w 77. rocznicę ataku na Nagasaki

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie