Kąpieliska w woj. śląskim. Czynne tylko 4 a co z resztą? Sanepid nie ma pomysłu

Katarzyna Domagała
fot. Mikołaj Suchan.
W naszym regionie dużych akwenów mamy ponad 20 (nie mówiąc już o setkach mniejszych zbiorników). Mamy w czym wybierać, ale... na własną odpowiedzialność, bo w tym sezonie do sanepidu zgłoszono tylko cztery kąpieliska! Dlaczego?

W życie weszło nowe prawo wodne, które zdejmuje z sanepidu obowiązek systematycznego badania jakości wody (ograniczyło je tylko do basenów). Teraz o badania musi zadbać organizator wypoczynku nad wodą (np. samorząd) i co najmniej cztery razy w sezonie sprawdzić stan zbiornika na swój koszt. Za jedno badanie trzeba płacić ok. 250 zł. Efekt jest taki, że latem w całym województwie śląskim będą czynne tylko cztery kąpieliska: Pogoria I i III w Dąbrowie Górniczej, Stawiki w Sosnowcu oraz Ośrodek Czechowice koło Gliwic.

- Chcemy płacić za badania, bo przez lata kąpielisko Pogoria zdążyło wyrobić sobie renomę - mówi Damian Rutkowski z dąbrowskiego magistratu. - Nie chcemy obniżać tego poziomu, tym bardziej, że zainwestowaliśmy w rozbudowę Pogorii III.

Co z resztą akwenów? W wielu będzie można się kąpać, ale na własną odpowiedzialność. Nie ma już szans na zgłoszenie otwarcia kolejnego kąpieliska, bo termin minął w... grudniu zeszłego roku. Organizatorzy wiedzieli o tym kilka miesięcy wcześniej. Zostaje im jednak druga opcja. Tańsza i mniej rygorystyczna - zgłosić do sanepidu akwen jako miejsce wykorzystywane do kąpieli. W takim przypadku organizator wypoczynku wodę będzie musiał badać raz w sezonie. Kalkulacja jest prosta, może zaoszczędzić nawet 750 zł. Dla kąpiących się, to jednak żadne pocieszenie, bo nie będą mieć pewności, czy wchodzą do czystej wody.

Tzw. miejscem wykorzystywanym do kąpieli będzie w tym sezonie np. Dolina Trzech Stawów w Katowicach. - Kiedy kończył się termin zgłaszania kąpielisk, Dolina była w remoncie - tłumaczy Jakub Jarząbek z UM w Katowicach.

W akwenach niezgłoszonych do sanepidu woda nie będzie badana. Nikt więc nie sprawdzi, czy nie ma w niej np. bakterii coli czy salmonelli.


W ramach oszczędności wybiorą mniej badań

Rozmowa z Wiktorem Zajączkowskim, prezesem zarządu Wojewódzkiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Katowicach

W nowy sezon nad wodą wejdziemy z nowymi przepisami. Dla nas, korzystających z kąpieli wodnych, będzie lepiej?
Niestety, w tym sezonie efekt może być odwrotny. Zresztą już to widać. Zgłosiły się tylko cztery kąpieliska. Dlaczego? Bo zmiany spadły na wszystkich jak grom z jasnego nieba. Oczywiście możliwe, że w tym roku organizatorzy nie zdążyli dokonać formalności w terminach. Sądzę jednak, że wielu nie chce się rejestrować. Wybrali tańszą wersję i po prostu zgłoszą miejsca wykorzystywane zwyczajowo do kąpieli. To oznacza mniej pieniędzy na badania.

Czyli co, kąpielisk w województwie nie będzie?
W tym roku więcej nie będzie. Możliwe, że samorządy obudzą się za rok i zdecydują się je otworzyć.

A jak z wodą? Przepisy poprawią jej jakość?
Na szczęście z jakością wody w naszym województwie jest coraz lepiej. To dzięki budowie kolejnych oczyszczalni ścieków. Ale do ideału jeszcze sporo brakuje, bo woda będzie rzadziej badana.

Co się zmieniło w prawie wodnym

Dotychczas badanie wody inspektorzy sanepidu rozpoczynali już w kwietniu.
Do końca sezonu próbki wody pobierali co dwa tygodnie. Sanepid badał je na własny koszt, a aktualne komunikaty o stanie wody zamieszczał na stronie internetowej. Zgodnie z nowymi przepisami sanepid bada wodę raz, przed otwarciem kąpieliska lub miejsca do kąpieli.

Zaś w trakcie sezonu (od 15 czerwca do 30 września) to organizator zobowiązany jest wykonać badania na swój koszt i przedstawić ich wyniki sanepidowi. On na ich podstawie wyda ocenę i informację zamieści na stronie internetowej. Po każdym badaniu będzie ją aktualizował. Organizator musi też wizualnie nadzorować stan wody. Jeśli pojawią się w niej zanieczyszczenia na swój koszt musi przeprowadzić dodatkowe badanie.

Sanepid będzie reagował też na sygnały od użytkowników zgłoszonych miejsc. - Do tej pory inspektorzy sprawdzali wodę za darmo, a takie badania sporo kosztują - mówi Beata Kempa z wojewódzkiego sanepidu. - Ten koszt powinni ponosić organizatorzy.

Od października zmiany przy wjeździe do Wielkiej Brytanii

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie