Każdy list dla planety nie jest jednorazowy!

Redakcja
Co roku kampania "Listy dla Ziemi" ma swoje główne przesłanie. Tegoroczna, trzecia już edycja akcji organizowanej przez Fundację Ekologiczną "Arka" odbywa się pod hasłem: "Nie bądź jednorazowy". Co to przesłanie oznacza? Chodzi o segregację i recykling odpadów, a konkretnie o to, abyśmy niepotrzebnie nie wyrzucali na śmietnik i nie marnowali tego, co można odzyskać lub przetworzyć. Najprostszy przykład to makulatura. Dzieci piszą listy dla Ziemi na papierze, który powstał dlatego, że ścięto wiele drzew, albo oszczędniej i korzystniej dla środowiska - właśnie z makulatury.

Segregacja - słowo "klucz"
Od segregacji wszystko się zaczyna. Co? Gospodarka odpadami, które albo tracimy, zanieczyszczając środowisko i tworząc góry śmieci na składowiskach, albo porozdzielane już w domu "przekazujemy" do ponownego wykorzystania (oczywiście te, które się do tego nadają, czyli np. szkło, aluminium, papier). Łatwo sobie wyobrazić, o ile mniej śmieci trafia wtedy na wysypiska, a także ile na tym oszczędzamy. Bo segregacja to też pieniądze! Nie jakieś wirtualne, ale pochodzące z naszych portfeli. Jeśli na kimś nie robią wrażenia apele o czystą przyrodę, to może dotrze do wyobraźni "wyczyszczony" ze złotówek portfel? Jeśli chcemy, aby był pełny - segregujmy odpady!

Tymczasem Polacy nie radzą sobie z odpowiednią segregacją odpadów. Już na etapie zakupów zapominamy o tym, że każdy produkt to także jego opakowanie, za które dodatkowo płacimy, a jeżeli zostaną podniesione stawki za odbiór śmieci - to zapłacimy jeszcze więcej. I stracimy pieniądze. A nie musimy!

Świat nie jest tylko dla nas!
Jednocześnie wciąż zbyt mało wiemy o recyklingu, a więc jesteśmy za słabo zmotywowani do uważnej selekcji odpadów. W szerszej perspektywie hasło "Nie bądź jednorazowy" odnosi się także do tego, że świat, w którym żyjemy, nie jest jednorazowy - nie jest tylko dla nas. Następne pokolenia też będą z niego korzystać. Jeśli, oczywiście, odpowiednio o to zadbamy.

I temu właśnie - przyszłym pokoleniom - ma służyć kampania Fundacji Ekologicznej "Arka". - "Świat jest podtrzymywany oddechem dzieci spieszących do szkoły." Ten piękny cytat z jednego z dziecięcych listów oddaje najgłębszy sens edukacji młodych ludzi - przekonuje Wojciech Owczarz, szef "Arki".

Wiele dzieje się na ulicach...
"Listy dla Ziemi" wystartowały w tym roku w Warszawie, dzieci oraz ekolodzy byli już także w Opolu i niedawno w Bielsku-Białej. Wiele działo się na ulicach miast, bo "Listy dla Ziemi" to przede wszystkim fajna zabawa, tyle że połączona z edukacją. Podczas happeningów, w które bardzo mocno zaangażowali się uczniowie, pojawili się aktorzy na szczudłach, były potężne kule, symbolizujące naszą planetę.

- Udowodniliśmy, że odpady bardzo często można powtórnie wykorzystać, np. do zrobienia instrumentów. Na konkretnych przykładach staraliśmy się pokazać, co każdy z nas może zrobić podczas zakupów i w domu, by zmniejszać ilość śmieci - mówią o eventach organizatorzy.

Piszą dla małych i dużych!
Listy piszą dzieci, a swoje słowa (lub rysunki!) wręczają rodzicom i dziadkom. Dlaczego? Bo dorośli mogą dawać dobry przykład w prostych, codziennych działaniach ekologicznych, a dzieci i młodzi ludzie mogą ich do tego motywować. W tym roku, po raz pierwszy można napisać "List dla Ziemi" także w internecie na: www.listydlaziemi.pl i przesłać go innym osobom.

500+. Będzie zmiana okresu rozliczeniowego

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie