reklama

Ślązacy pod Grunwaldem. Fakty i mity

kosakus
kosakus
Zaktualizowano 
15 lipca minie równo 600 lat od gigantycznego starcia wojsk Zakonu Krzyżackiego z Polską i Litwą. Znacie jej śląskie akcenty?

Bitwa, którą historycy uznają zgodnie za jedną z największych (o ile nie największą) z bitew średniowiecza do dziś porusza naszą wyobraźnię. Niestety zbyt często nasza wiedza o tym wydarzeniu   ograniczana jest filmem Forda, prozą Sienkiewicza, obrazem Matejki czy suchą wiedzą z podręcznika obejmującą złych Krzyżaków, super- stratega Jagiełłę,  wilcze doły i nagie miecze. Tymczasem historia jest naprawdę godna głębszego spojrzenia. A gdy już rzeczywiście spojrzymy na problem bardziej wnikliwie - bez problemu doszukamy się śląskiego akcentu. Być może Twój przodek też podążył 600 lat  temu w świcie książęcej czy rycerskiej w urokliwe okolice jezior mazurskich?

Początek XV wieku zastał ziemie śląskie dosyć ściśle już związane z Koroną Czeską. Od hołdu, jaki złożył królowi czeskiemu Wacławowi II w 1289 roku w Pradze pierwszy śląski książę Kazimierz bytomski rozpoczęła się lawina dalszych konwersji. W 1327 roku w Opawie , Pradze i Wrocławiu lennikami króla czeskiego Jana Luksemburczyka uznali się kolejno: Bolesław I niemodliński, Kazimierz cieszyński, Władysław kozielski, Leszek raciborski, Jan oświęcimski Henryk VI wrocławski i Bolesław II opolski. Dwa lata później oddali się pod czeską opiekę Jan ścinawski, Bolesław brzesko – legnicki, Konrad Oleśnicki oraz Henryk Głogowsko–Żagański.

Powodów takiego stanu rzeczy było kilka. Były nimi m. in. fakt notorycznego stanu wojny pomiędzy mniejszymi i większymi księstewkami na Śląsku (było ich w pewnym okresie aż 18), dodatkowo pogłębiany poprzez starcia z książętami z czeskiego i polskiego pogranicza, oraz fakt nie istnienia silnej władzy centralnej w Polsce okresu rozbicia dzielnicowego. Nawet po formalnym zjednoczeniu w 1320 roku - państwo polskie jawiło się znacznie mniej atrakcyjnie niż południowy sąsiad. Tymczasem dwór w Pradze ociekał bogactwem, państwo było stabilne, dość potężne - na dodatek zaś opromieniał je blask Jana Luksemburskiego - rycerza rodem z wzorcowych eposów średniowiecznych.

Jako lennicy królów czeskich wyruszali niektórzy książęta śląscy wraz ze swoim rycerstwem przez cały wiek XIV na „tradycyjne” zimowe rejzy krzyżackie. Kiedy tylko chwyciły mrozy i lód skuwał jeziora oraz rzeki w Prusach i na Litwie umożliwiając ruchy większych grup wojska - Wielcy Mistrzowie Zakonu rozsyłali po Europie listy z zaproszeniami na „misje chrześcijańskie” wśród pogan. Dla wielu znudzonych codziennością władców, książąt i rycerzy były one okazją do wykazania męstwa - ale też na zdobycie całkowitego odpustu za najcięższe nawet przewiny.

Królowie czescy byli tradycyjnymi sojusznikami Krzyżaków. Współpraca Pragi z Zakonem datuje się już na wiek XIII, kiedy to dwukrotnie gościł „na misjach” Przemysł Ottokar II (niedoszły cesarz niemiecki, na cześć którego nazwano drugą pruską stolicę w Sambii Konigsbergiem (polski Królewiec - dziś Kaliningrad nad Bałtykiem). Królowie z rodu Luksemburgów - Jan i Karol IV, który w 1355 roku koronował się na cesarza - kontynuowali tę linię polityczną szachując rosnące powoli w siłę Królestwo Polskie. W temacie Śląska również wiele się zmieniło - Karol IV podjął próbę odnowy cesarstwa w oparciu o swoje posiadłości czeskie. Odtąd Corona Regni Bohemiae – faktyczne centrum cesarstwa – miała być niepodzielna, a jej włości zabezpieczone prawnie przed rozpadem na wszelkie możliwe sposoby. Władca pojął za żonę księżną świdnicką- dziedziczkę ostatniego niezależnego księstwa śląskiego. Kazimierz Wielki- widząc bezsens swoich starań o odzyskanie dzielnicy oraz potęgę sąsiada, mając ponadto na widoku przyłączenie terenów na południowym wschodzie- zrzekł się ostatecznie praw Polski do Śląska w 1356 roku (czym potwierdził wymuszony na nim układ z roku 1339). Odtąd księstwa śląskie , z małą przerwą podczas wojen husyckich, które dały części z nich (niewykorzystane zresztą) szanse na wydostanie się spod kurateli Pragi, stały się integralną częścią państwa czeskiego.


Koniec wieku XIV przyniósł olbrzymie zmiany w układzie sił politycznych Europy środkowo-wschodniej
. Z jednej strony na olbrzymią potęgę militarną i gospodarczą wyrósł Zakon Krzyżacki, a namacalnym tego dowodem była chociażby jego monstrualna, budząca podziw i grozę siedziba w Malborku. Z małego skrawka Ziemi Chełmińskiej wyszła ekspansja , która w ciągu niecałych dwustu lat mieczem i pieniędzmi, ale również kłamstwem i obłudą stworzyła zakonne imperium nad Bałtykiem. Kolejnym celem rycerzy w habitach miała się stać pogańska Litwa, której część - Żmudź- rozdzielała ich posiadłości w Prusach i Inflantach.

Tymczasem w 1385 roku nastąpiło wydarzenie, które miało wstrząsnąć posadami Zakonu i zagrozić samemu sensowi jego egzystencji nad Bałtykiem. Polska zawarła z Litwą układ w Krewie, który połączył oba państwa unią skierowaną w sposób oczywisty ostrzem w stronę Krzyżaków. To jednak nie wszystko - Wielki Książę litewski Jogaila zgodził się przyjąć wraz z całym swoim narodem chrzest w obrządku łacińskim. Odtąd nad Bałtykiem miało już nie być pogan - tym samym zaś traciły rację bytu państwa zakonne – Krzyżacy i powiązani z nimi Kawalerzy Mieczowi. Sprawa zdawała się być oczywista, jednak Krzyżacy bynajmniej nie zamierzali odpuścić. Mieli w końcu po swojej stronie nadania papieskie i cesarskie, nadto zaś wielu sojuszników w Europie. W tym zwyczajowo Królestwo Czeskie.

W Czechach zaś, od 1378 roku, rządził następca Karola IV - Wacław IV Luksemburski. Nowemu władcy Czech i nominalnemu suzerenowi Śląska brak było zdolności i zręczności ojca, co poskutkowało pozbawieniem go tytułu króla Niemiec w 1400 roku, oraz rozpaczliwym szukaniem sojuszników przeciwko wrogom zewnętrznym i wewnętrznym, których nigdy mu nie brakowało. Taki rozwój sytuacji sprawił, że w 1404 roku na zjeździe we Wrocławiu, szukając u Władysława Jagiełły pomocy przeciw swojemu przyrodniemu bratu - królowi Węgier Zygmuntowi Luksemburskiemu, Wacław wysunął propozycję oddania Polsce Śląska. Niekorzystna sytuacja polityczna, głównie zaś groźba nieuchronnej rozprawy z Zakonem poskutkowały odrzuceniem „śląskiej przynęty”. Nota bene Wacław IV działał bez porozumienia z czeską szlachtą, która zapewne nie patrzyła by z założonymi rękoma na kupczenie ich krajem w imię dynastycznych rozgrywek Luksemburgów.

Tymczasem kilka lat później- 14 sierpnia 1409 roku - wojska krzyżackie wkroczyły na ziemię dobrzyńską rozpoczynając konflikt, który przeszedł do historii jako Wielka Wojna z Zakonem Krzyżackim. Król Czech od początku trzymał stronę rycerzy z czarnym krzyżem, co przejawiło się chociażby stronniczym arbitrażem ogłoszonym w Pradze w lutym 1410 roku, który poparł wszystkie żądanie krzyżackie, nadto zaś stwierdzał, że „Królestwo Polskie nie powinno nigdy więcej w przyszłości wybierać króla z Litwy lub ze wschodnich krain, ale któregoś spośród władców Zachodu”. Wniosek stąd jasny - południowi sąsiedzi Polski widzieli wzrost potęgi państwa Jagiełły - i był on dla nich najwyraźniej solą w oku. Pomimo tak wyraźnego poparcia Krzyżaków - Wacław IV nie zdecydował się jednak dołączyć do systemu ich sojuszy militarnych. Zapewne bał się opozycji wewnętrznej i zewnętrznej, nadto zaś zapewne nie widział dla siebie miejsca jako sojusznik Zygmunta Luksemburskiego. Swoim lennikom - w tym książętom śląskim – dał jednak wolną rękę w wyborze strony konfliktu.

Przerwane w 1409 roku działania wojenne wznowiono pod koniec czerwca roku następnego. Wojska polskie, wraz ze wspierającymi je śląskimi sojusznikami wchodzącymi w skład zaciężnej Czwartej chorągwi czesko-morawskiej oraz Trzynastej ziemi Wieluńskiej (ponieważ miała „dość rzadkie szyki”) - przekroczyły Wisłę i ruszyły na Malbork, łącząc się po drodze z litewskimi oddziałami Witolda. Z przekazów historycznych wiemy, że wśród owych Ślązaków walczył m. in. rycerz Petulin z Zimnej Wódki w okolicach dzisiejszych Strzelec Opolskich.

W szeregach krzyżackich podążali pod Grunwald inni poddani Wacława IV - książęta Konrad VII oleśnicki (Biały) wraz ze swoim bratem oraz przypuszczalnie Janusz Ziębicki. Ciekawa jest zwłaszcza historia tego pierwszego, którego spotkał zresztą „zaszczyt„ uwiecznienia na obrazie Matejki. Konrad Biały, oprócz swoich włości oleśnickich władał częścią Górnego Śląska, Gliwicami i Bytomiem. Jako dziecko przebywał przez jakiś czas na dworze krakowskim będąc paziem żony Jagiełły Anny Cylejskiej, potem jednak podążył do Prus doskonalić rzemiosło wojenne pod okiem rycerzy zakonnych. Pomimo sugestii ojca - w wielkim konflikcie opowiedział się za Krzyżakami i 14 lipca 1410 roku stanął z własną chorągwią ze znakiem czarnego orła dolnośląskiego w obozie wojsk Urlicha von Jungingen.

Przebieg samej bitwy rozegranej dzień później oraz jej ostateczny rezultat – są szeroko znane. Ze śląskiego punktu widzenia ważne jest jednak to, że po raz pierwszy w dziejach Ślązacy stanęli w tak ważnym konflikcie po dwóch stronach barykady. Wojsko śląskie walczące pod dowództwem Jagiełły stawało mężnie - w odróżnieniu do niektórych Czechów próbujących dwa razy opuścić pole bitwy. Ostatecznie też znalazło się w gronie zwycięzców, za co spotkały je zapewne niemałe profity. Chorągiew Konrada Białego runęła, zaś on sam dostał się do polskiej niewoli, gdzie zresztą nie przebywał nawet roku ciesząc się nadzwyczaj łagodnym traktowaniem. Jagiełło zaprosił go osobiście na ucztę po zwycięstwie.

Ślązacy walczący pod Grunwaldem to też oczywiście nie sami rycerze. Ówczesna jednostka organizacyjna armii - tzw. zwana kopia, składała się bowiem z rycerza ciężkozbrojnego i jego pocztu: giermka ze stanu rycerskiego i łucznika-strzelca pochodzenia mieszczańskiego lub chłopskiego. Chłopi i mieszczanie służyli też w piechocie i zbrojnej czeladzi obozowej.

Rzeczony obraz Matejki przedstawia Konrada Białego na pierwszym planie obok powalonego na łopatki Krzyżaka w zbroi i białym płaszczu zakonnym. Konrada w barwnym stroju dworaka, trzyma w ręku berło rektorskie Uniwersytetu Jagiellońskiego! Na tożsamość owej postaci wskazują w sposób jednoznaczny takie elementy, jak jasne włosy (stąd przydomek Biały) oraz należąca do niej tarcza z czarnym orłem Piastów dolnośląskich w złotym polu. Dziwi tylko ubiór i wyposażenie Konrada, gdyż nie mają nic wspólnego z historyczną rzeczywistością średniowiecznego pola walki. Matejko oddał tę postać jednak symbolicznie - nawiązując do pogmatwanych kolei jego losów.

Cztery lata po Grunwaldzie Konrad walczył już z Krzyżakami u boku polskiego króla w nowej wojnie, do której dali się przekonać również inni książęta śląscy tacy jak: Janusz raciborski, Wacław opawski, Bernard opolski, Bolko cieszyński, Konrad Kantner z Oleśnicy, Wacław Żagański i Jan lubiński. Było to dla nich tym łatwiejsze, że straconą stronę krzyżacką porzucił również ich suzeren- Wacław IV Luksemburski.

Konrad stał się też wkrótce podporą stronnictwa jagiellońskiego na Śląsku- nijak więc nie nadaje się na bohatera autonomiczno - śląskiej koncepcji, jak próbują go co niektórzy kreować grzmiąc , że Ślązacy już pod Grunwaldem walczyli przeciwko Polsce.

Reasumując- droga do krzyżacko-śląsko-polskiej konfrontacji na polach Grunwaldu 15 lipca 1410 roku była długa i skomplikowana. Nie było bynajmniej ogólnośląskiej tendencji bratania z Niemcami i Czechami przeciwko Polakom. Wszystko warunkował system feudalny i zobowiązania jakie narzucał. Zresztą do dziś zbyt pochopnie utożsamia się Zakon Krzyżacki mający swoją siedzibę setki kilometrów od Śląska z nowożytnym państwem pruskim, które objęło go okupacją podczas wojen śląskich w wieku XVIII-tym. Nie pamięta się też często o tym , że Krzyżacy to nie tylko Niemcy. Zakon składał się z setek braci wśród których byli np. Francuzi ,Anglicy, Duńczycy ale też Polacy...Podczas obchodów rocznicy bitwy grunwaldzkiej pamiętajmy więc , że historia nigdy nie jest czarno - biała (nota bene jak krzyżacki płaszcz). A już zwłaszcza historia Śląska.


Źródła:
Internet:

  • Wikipedia

  • Kręte losy Konrada VII Białego. http://opole.gazeta.pl/opole/1,35106,6794463,Krete_losy_Konrada_VII_Bialego.html

  • J.M. Gruzla, Udział książąt śląskich w rejzach krzyżackich na Litwę

  • http://www.historia.terramail.pl/opracowania/sredniowiecze/gruzla_-_udzial_ksiazat_slaskich_w_rejzach_na_litwe.pdf

Literatura:

  1. Książęta i księżne Górnego Śląska, Praca zbiorowa pod redakcją Antoniego Barciaka, Katowice 1995
  2. K. Popiołek, Historia Śląska od pradziejów do 1945 roku, Katowice 1972
  3. S. Szczur , Historia Polski. Średniowiecze, Kraków 2002
  4. M. Czapliński, E. Kaszuba, G. Wąs, R.Żerelik, Historia Śląska , Wrocław 2002
  5. J. Wyrozumski, Kazimierz Wielki, Wrocław 1986
  6. J. Krzyżaniakowa, J.Ochmański, Władysław Jagiełło, Wrocław 1990
  7. E. Potkowski, Grunwald 1410, Kraków 1994

Zdjęcia i obrazki:
Wikipedia
Własne
Mapa- www.piastowie.kei.pl/piast/mapy/slask1.jpg


HISTORIA, LUDZIE, ZABYTKI



Szczerze o muzyce: Paprodziad

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3