MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Wesołe miasteczko czynne od pełni do pełni [Wideo]

Mirosław Ogórka
Mirosław Ogórka
W piątkową noc w Śląskim Wesołym Miasteczku kręciły się karuzele i strzelały sztuczne ognie. Nie była to jednak żadna akcja promocyjna Miasteczka. Kręcono tam film „Od pełni do pełni”.

Tłumy ludzi zgromadziły się o godzinie 18:00 pod Śląskim Wesołym Miasteczkiem. Mogli oni za darmo przejechać się na karuzelach w rolach statystów, jak również przyglądać się pracy ekipy filmowej na planie „Od pełni do pełni.

Nad scenariuszem wspólnie pracowali Agata Harrison, Tomasz Szafrański i Jarosław Banaszak. Szafrański objął rolę reżysera filmu. Głównych bohaterów zagrali Andrzej Nejman (Oskar), Katarzyna Glinka (Lenka), Andrzej Grabowski, Grzegorz Wojdon, Monika Kwiatkowska-Dejczer oraz Jerzy Bończak (Szaman).
Znaczną część filmu nakręcono już we Wrocławiu. - Dużo ujęć kręciliśmy w sporym studio we Wrocławiu. - opowiada w rozmowie z MM Andrzej Nejman. - Dekoracje miały po 7 metrów wysokości, ponadto były to elementy wystroju wnętrz sprowadzane z Azji, co zrobiło na ekipie filmowej niemałe wrażenie. - podkreśla aktor.

Zarys fabuły obejmuje losy dwóch postaci: Oskara i Lenki. Pierwsza z nich to młody mężczyzna, który utrzymuję się z pieniędzy, które w uwodzicielski sposób wyłudza od kobiet. Lenka natomiast to samozwańcza wróżka, która w równie nieprzyzwoity sposób naciąga na pieniądze swoich klientów. Pewnego razu ich losy zaczynają się przeplatać, a co z tego wyniknie przekonamy się w kinach już w marcu.


Mirek Ogórka: Jak pan by określi tą już prawie ukończoną produkcję?

Adrzej Nejman: Jest to nowatorska konwencja komediowa. Staraliśmy się nie powielać tego, co już znamy z innych polskich komedii tylko stworzyć coś nowego. Nazwałbym to pastiżem, komedią sytuacyjną.

Kim jest grana przez pana postać?

Oskar to stanowczo nie rodzaj amanta - choć ze streszczenia fabuły tak by można było wywnioskować. Jest to postać na swój sposób urocza, podobająca się kobietom, żyjąca na ich rachunek, ale również nieszczęśliwa, bo z kobietami związane są liczne dylematy życiowe.

Jak przebiegały prace na planie filmowym?

Fabuła filmu jest dość dynamiczna, taka też była moja rola. Aktor kinetyczny to prawidłowe określenie. Wiele scen wymagało iście akrobatycznych zdolności. Wszystkie udało mi się wykonać bez pomocy dublera z czego jestem bardzo zadowolony.

Z jakimi zatem „niebezpieczeństwami” zmagał się pan podczas kręcenia filmu?

Wczoraj plułem ogniem! Była scena z grupką żonglerów, cyrkowców i scenariusz wymagał żebym zionął ogniem - więc w 20 minut nauczyli mnie tego i zrobiłem. Wcześniej we Wrocławiu również nie było łatwo. W mediach jest udostępniony fragment filmu gdzie skaczę do Odry ze statku. Również wtedy nie skorzystałem z dublera, choć skok „na płasko” z 6 metrów nie był najprzyjemniejszy.

Kiedy zatem będziemy mogli zobaczyć wszystkie „ujęcia kaskaderskie” w kinach?

Premiera jest zaplanowana na 27 marca. Jutro wracamy do Wrocławia nakręcić kilka ostatnich ujęć i to będzie wszystko. Film był kręcony i na bieżąco montowany - wysyłamy materiały do Kopenhagi gdzie składają i digitalizują poszczególne fragmenty filmu. Muzykę przygotowuje dla nas Adam Sztaba.

Oskar żyje z uwodzenia kobiet, jak to wszystko się zakończy?

Oczywiście nie mogę zdradzić zakończenia. Powiem jedynie, że widzowie będą sporo rozmyślać nad dalszymi losami Oskara, bowiem czy koniec końców wybrał on właściwą drogę dalszego życia nie jest takie oczywiste jakby to się mogło wydawać.


Mirosław Ogórka: Kim jest postać grana przez panią?

Katarzyna Glinka: Jest samozwańczą wróżką. Swój interes prowadzi dla zysku jednak mimochodem pomaga ludziom. Sprawia, że potrafią uwierzyć w siebie.

Andrzej Nejman opowiadał nam o swoich iście kaskaderskich wyczynach. Czy pani również brała udział w mniej bezpiecznych scenach?

Nie miałam tylu ekstremalnych epizodów co Andrzej, jednak w studio stworzyli nam basen gdzie musiałam grać swoją rolę - nie było to łatwe bo woda miała zaledwie 8 stopni. Również „fruwanie” na linach było mocnym przeżyciem.

Jeżeli mowa o przeżyciach: jak wrażenia z wczorajszej przejażdżki rollercoasterem?

Mam zaufanie do ludzi, z którymi pracuję. Jednak nie za dużo się tu (w Wesołym Miasteczku - red.) zmieniło odkąd byłam tu w czasach dzieciństwa.

Pochodzi pani z Dolnego Śląska, jedna ma pani rodzinę na Śląsku. Jak ocenia pani rozwój tego regionu?

Chorzowski Park (Wojewódzki Park Rozrywki i Wypoczynku - red.) to piękne miejsce, które pamiętam z dzieciństwa. Nagromadzenie w jednym miejscu obiektów takich jak zoo, wesołe miasteczko czy planetarium daje ogromne możliwości rozwojowe, które pozostają niestety niewykorzystane.


emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Inflacja będzie rosnąć, nawet do 6 proc.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na slaskie.naszemiasto.pl Nasze Miasto