reklama

Zakup kontrolowany

Anna Jorgas, Robert TomaszewskiZaktualizowano 
fot. Maciej Pobocha
Kupno używanego samochodu zawsze pociąga za sobą niebezpieczeństwo, że nie będzie on odpowiadał naszym oczekiwaniom. Na dodatek trzeba uważać, aby nie dać się oszukać

Można założyć, że określony czas używania samochodu powoduje pewien przeciętny stopień zużycia, ale stopień ten może wykazywać odstępstwa, i to w obu kierunkach. Może się bowiem okazać, iż samochód jest bardzo zużyty i tu tkwi ryzyko kupującego, lub też zużycie samochodu jest mniejsze od przewidywanego, w czym można się dopatrzyć szkody sprzedawcy. W przypadku pierwszej z wymienionych ewentualności sprzedawca jest zawsze zwolniony od odpowiedzialności, jeżeli kupujący wiedział o wadzie w chwili zawarcia umowy.

Niektóre usterki są następstwem wypadków czy kolizji, źle wykonanych napraw, zaniedbań w okresowych przeglądach i innych grzeszków poprzedniego właściciela. Bywa i tak, że sprzedający zapewnia nabywcę o właściwościach auta, których ten nie może się potem dopatrzyć. Niby wszystko jest w porządku: auto jeździ, nie trzeba nic naprawiać, ale miał być ABS, a po pierwszym ostrym hamowaniu okazało się, że nie ma, miała być klimatyzacja, ale nie działa.

Aby sprzedawca był zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, kupujący musi wiedzieć o wadzie w chwili zawarcia umowy. Tę wiedzę może czerpać z oględzin pojazdu, z informacji od zbywcy lub dokumentów przedstawionych przed zawarciem umowy.

Nie do każdej transakcji można zastosować rękojmię. Nie skorzystają z niej osoby fizyczne kupujące pojazd na własne potrzeby od firmy albo od kogoś, kto zawodowo zajmuje się sprzedażą używanych aut. Tak się dzieje, gdy samochód kupowany jest np. w komisie. Tam nabywcy mają inny rodzaj ochrony swoich interesów: roszczenia z tytułu niezgodności towaru z umową. To nie to samo co rękojmia. Różni się od niej m.in. zakresem odpowiedzialności sprzedawcy i terminami zgłaszania roszczeń.

Kupując używany samochód należy pamiętać o tym, że to, co jest napisane w ogłoszeniu nie do końca musi oddawać stan rzeczywisty. Wszechobecny "idealny stan samochodu" nie zawsze jest tak idealny, jakim go przedstawia sprzedający. Ponadto w erze powszechnie dostępnych i łatwych w obsłudze programów do obróbki zdjęć można zatuszować takie wady jak rdza czy odpryski lakieru. Aby zaoszczędzić czas należy już podczas pierwszej rozmowy uzyskać od sprzedającego możliwe jak największą ilość informacji, takich jak przebieg, ilość poprzednich właścicieli (doświadczony czy nowy kierowca), czy auto było prywatnie użytkowane, czy służbowo oraz o to, czy np. kierowca był palaczem.

Tendencje do przesadnego zachwalania szczególnie posiadają zawodowi handlarze. Kupują samochód, po czym z reguły doprowadzają go do dobrego stanu wizualnego, aby skusić potencjalnego klienta. Podstępne zatajenie wady może mieć jednak konsekwencje.

Jeżeli sprzedający świadomie wprowadzi nabywcę w błąd dla własnej majątkowej korzyści, to jest to przestępstwo, za które kodeks karny (art. 286) przewiduje dotkliwą karę: "Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8".

Obok kary pozbawienia wolności sąd może też wymierzyć oszustowi grzywnę, a na wniosek pokrzywdzonego - nakazać naprawienie wyrządzonej szkody.

Udowodnienie oszustwa wymaga wykazania, że sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej (nie ma znaczenia, czy faktycznie ją osiągnął) oraz, że zastosowanie przez oszusta nieuczciwych środków pogorszyło sytuację majątkową pokrzywdzonego.

Na przykład cofnięcie licznika w samochodzie ma na celu zwiększenie atrakcyjności auta, a co za tym idzie - podniesienie jego ceny. Zapłata pod wpływem błędu wyższej ceny, gdy wartość rynkowa auta jest faktycznie niższa, powoduje zaś uszczuplenie majątku kupującego.

Na koniec dodajmy, że takie oszustwo jest ścigane z urzędu, nie jest zatem potrzebny formalny wniosek pokrzywdzonego. Musi on natomiast powiadomić organa ścigania, jeśli uważa, że padł ofiarą oszustwa.

Warto wiedzieć

Przy zakupie używanego auta można skorzystać z usług zawodowego rzeczoznawcy. Za kwotę rzędu 200 zł, rzeczoznawca profesjonalnie oceni czy wskazania licznika wskazują faktyczny przebieg auta, sprawdzi grubość lakieru i autentyczność numeru nadwozia.

- Współczesne samochody są coraz częściej wyposażone w układy mające zapewnić bezpieczeństwo jadącym. Ich moduły sterujące to złożone układy elektroniczne, których sprawdzenie może być dokonane jedynie przy użyciu komputera diagnostycznego. Takie wyposażenie posiadają autoryzowane serwisy poszczególnych marek, albo specjalistyczne zakłady elektrotechniki samochodowej. Niestety są warsztaty, które stale doskonalą metody oszukiwania przyrządów diagnostycznych - dlatego przy zakupie samochodu najlepiej jest skorzystać z pomocy rzeczoznawcy samochodowego, który dysponuje odpowiednią wiedzą i doświadczeniem zawodowym - mówi Waldemar Redzyński, rzeczoznawca PZM.

Jeżeli nie chcemy rzeczoznawcy i nie mamy fachowca pod ręką, to zawsze możemy podjechać do najbliższej stacji diagnostycznej, w której mechanik fachowym okiem spojrzy na samochód i powie, co w aucie z danym przebiegiem należy wymienić, na co zwrócić uwagę i na jakie koszty musimy się przygotować. Są to bardzo często koszty nie wynikające ze złej eksploatacji, lecz po prostu z naturalnego zużycia się pewnych podzespołów (elementy rozrządu w silniku, olej w silniku, filtry, klocki hamulcowe itp.).

Ostatnio pojawiło się także nowatorskie rozwiązanie, jakim jest skorzystanie z porady eksperta z banku (tylko w przypadku zakupu samochodu za pośrednictwem kredytu bankowego). A więc może się okazać, że dzięki kredytowi możemy zdobyć pomoc fachowca bezpłatnie.

FLESZ: Mniej zabitych, więcej pijanych. Bilans akcji "Znicz"

Wideo

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3