Zwrot w sprawie darmowych przejazdów przez A1 i A4

Agata Pustułka
Posłanki PO i minister finansów Jacek Rostowski
Posłanki PO i minister finansów Jacek Rostowski Ministerstwo Finansów
Nieoczekiwany zwrot w sprawie darmowych przejazdów przez A1 i A4 dla mieszkańców aglomeracji. Jak informowaliśmy, wczoraj minister finansów Jacek Rostowski, po spotkaniu z trzema posłankami PO - Joanną Kluzik-Rostkowską, Krystyną Szumilas i Izabelą Leszczyną - powiedział "Dziennikowi Zachodniemu", że zgadza się na wprowadzenie systemu, który będzie rozróżniał płatny ruch tranzytowy od lokalnego, bezpłatnego.

Deklaracja padła w środku kampanii wyborczej, ale mamy nadzieję, że za słowami pójdą czyny. "Dziennik Zachodni" już od lutego walczy o możliwość bezpłatnych przejazdów. Działanie posłanek wywołało zaskoczenie w szeregach Platformy, której parlamentarzyści bezskutecznie usiłowali skruszyć ministra Rostowskiego i Cezarego Grabarczyka, ministra infrastruktury. Ich zdaniem, wszystko odbyło się za zgodą premiera Tuska.

- Premier spotkaniem u Rostowskiego dał Kluzikowej deskę ratunkową, bo ona cholernie boi się startu w Rybniku, ale nie ma co się obrażać - korzyść będzie dla całego regionu - wyjaśnia prominentny poseł PO.

- To jakaś forma wkupienia się do nowego okręgu, ale daj Boże każdemu, by tak się przebijał. Błogosławieństwo ministra finansów jest bezcenne - mówi posłanka Leszczyna.

Szef śląskiej Platformy, Tomasz Tomczykiewicz, cieszy się z deklaracji Rostowskiego.
- O pełnym sukcesie i konkretach powiemy, gdy A1 będzie gotowa - twierdzi.

Techniczna możliwość rozróżnienia opłat na autostradzie istnieje, bo taki system funkcjonuje w Londynie (białe bilety dla mieszkańców). To on ma być wzorem dla Polski. Na londyński przykład powołują się posłanki. Szczegółowe rozwiązania mają być przygotowane.

- Zajmie się tym Ministerstwo Infrastruktury. To będzie modyfikacja planowanego systemu opłat - dodaje Leszczyna.

Opozycja krytykuje pomysł:
- Rząd nie robi nam żadnej łaski - mówi Jerzy Polaczek (PiS), były minister infrastruktury.
Jego zdaniem, wprowadzenie systemu rozróżniania pojazdów wygeneruje ogromne koszty.

- A przecież wystarczy zrozumieć, że Śląsk to aglomeracja, i jak w każdym europejskim kraju droga od granicy do lotniska międzynarodowego w Pyrzowicach powinna być bezpłatna - mówi Polaczek.

Zwierzęta też potrafią się śmiać

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie