Jaka ma być najlepsza ptasia stołówka zimą?

Redakcja
Ptasia stołówka nie może być przypadkowa - parę okruszków suchego chleba rzuconych na parapet, kawałek słoniny lub boczku na drucie albo ser, który stracił termin ważności. Jest też pytanie, czy w ogóle powinniśmy martwić się dokarmianiem ptaków? Odpowiedź jest prosta - nie, jeśli zima jest łagodna i ptaki potrafią same znaleźć pożywienie. Zaczynamy je dokarmiać wtedy, gdy pokrywa śnieżna uniemożliwia im żerowanie. Tegoroczna zima jest mroźna i - jak zapowiadają meteorolodzy - wiosna szybko nie nadejdzie, warto więc pomóc przetrwać ptakom kolejne tygodnie i „uruchomić” dla nich stołówkę. Jaka powinna być, aby pokarm smakował „gościom” i przede wszystkim im nie zaszkodził?

Jeśli zaczniesz dokarmiać ptaki, rób to regularnie!
Ptaki często przylatują w pobliże naszych domów, bo wiedzą doskonale, że mogą spodziewać się „darmowej stołówki”. Jeśli już zdecydujemy się na zimowe dokarmianie ptaków - róbmy to regularnie. Ptaki szybko przyzwyczajają się do takiego źródła pokarmu i dłuższe przerwy w dostarczaniu im pożywienia mogą skończyć się dla nich tragicznie. Ptasiego pokarmu nie powinno się wyrzucać na ziemię. Najlepiej wykorzystać do tego karmnik, który można przygotować z doniczek lub plastikowych butelek. Idealny karmnik będzie miał wysuwaną podłogę umożliwiającą jego czyszczenie i daszek, który chroni jedzenie przed zmoknięciem. Ptasia ,,stołówka” powinna być ustawiona w zacisznym miejscu i tak, aby nie dostały się do niej drapieżniki, jednak z daleka od dużych okien, o które ptaki mogłyby się rozbijać. Najlepszym naturalnym karmnikiem dla ptaków są drzewa i krzewy, ale na balkonie można również „urządzić stołówkę”, wywieszając np. tzw. zimową kulę, czyli nasiona i tłuszcz w siateczce. Należy też pamiętać o wystawianiu ptakom świeżej, czystej wody. W mieście trudno im taką znaleźć, a jest im potrzebna do zaspokojenia pragnienia i czyszczenia piórek.

Co lubią skrzydlaci goście?
Sikorki i dzięcioły ucieszą się z nasion rzepaku, krukowate z orzechów włoskich. Dokarmiając ptaki zimą, pamiętajmy, że trzeba podawać im naturalny i świeży pokarm. Chleb lub resztki ze stołu mogą im tylko zaszkodzić. Dla kosów i kwiczołów warto nadziać jabłka na pobliskie krzaki. Gołębie, wrony, gawrony, kawki, można dokarmiać pszenicą i kaszą - z wyjątkiem prażonej kaszy gryczanej. Łabędziom i kaczkom należy wysypywać na brzegu ziarna zbóż, np. pszenicy, mieloną kukurydzę, specjalne granulaty dla ptaków wodnych, surowe lub gotowane, drobno pokrojone warzywa i płatki zbożowe, ale nie kukurydziane z dodatkiem cukru.

Czym nie karmić ptaków?
Sól, konserwanty oraz przyprawy, które znajdują się w resztkach z naszych stołów, są dla ptaków szkodliwe i powodują u nich poważne choroby. Resztki „z pańskiego stołu” nie sprawdzą się więc w ptasiej „stołówce”. Ptaków nie wolno karmić produktami solonymi - na przykład orzeszkami solonymi, soloną słoniną, słonym pieczywem. Bardzo niebezpieczny jest pokarm zepsuty (np. spleśniały chleb) lub pieczywo namoczone i zamarznięte. Nie wolno również dawać ptakom nieugotowanego pęczaku oraz innych pęczniejących w przewodzie pokarmowym ziaren i kaszy. I jeszcze jedno, o czym trzeba pamiętać - nie dokarmiaj ptaków „na zapas”. Wykładaj tyle karmy, aby ptaki szybko ją zjadły, żeby się nie psuła i nie zamarzała.

Dobroczynne działanie rzepy. Znasz je?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie