Nad kominami w Katowicach lata dron. Bada skład dymu

.
W Katowicach testowany jest dron gliwickiej firmy Flytronic, która jest pionierem bezzałogowych systemów latających na rynku krajowym. Teraz ma zwalczać niską emisję
W Katowicach testowany jest dron gliwickiej firmy Flytronic, która jest pionierem bezzałogowych systemów latających na rynku krajowym. Teraz ma zwalczać niską emisję Fot. um Katowice
Niska emisja Testy drona, który bada skład dymu wydobywającego się z kominów w Katowicach, prowadzone są od 24 stycznia 2018 roku. Po feriach katowicka straż miejska zaczęła przeprowadzać takie kontrole w bezpośrednim sąsiedztwie szkół i przedszkoli. W ubiegłym tygodniu, pierwszego dnia po feriach, ruszyły wzmożone kontrole katowickiej straży miejskiej, których celem jest ograniczenie zjawiska niskiej emisji w bezpośrednim sąsiedztwie szkół i przedszkoli. Do tego celu wykorzystano również testowanego przez strażników drona.

W całych Katowicach są 162 jednostki oświatowe - szkoły, przedszkola i poradnie, gdzie każdego dnia młodzi mieszkańcy Katowic uczą się i spędzają większość swojego dnia. Istotna część z nich znajduje się w bezpośredniej bliskości domów i budynków, które ogrzewane są za pomocą starych pieców węglowych. W związku z zakończeniem ferii i powrotem dzieci do szkół straż miejska prowadzi kontrole właśnie w tych obszarach.

- Niski komin oznacza niewielki promień osiadania ulatujących z niego szkodliwych substancji - mówi Marcin Krupa, prezydent Katowic. - Najczęściej szacuje się, że zatruwają one otoczenie w promieniu 100 metrów. Osoby palące śmieci i złej jakości paliwo zatruwają więc siebie i najbliższe sąsiedztwo. Stąd decyzja o wzmożonych kontrolach w najbliższym otoczeniu szkół - dodaje Marcin Krupa.

Strażnicy miejscy przeprowadzili kontrole m.in. w sąsiedztwie SP nr 48 w Murckach, SP nr 51 w Giszowcu, SP nr 9 w Panewnikach i Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 4 w Bogucicach. Kontrole prowadzone są za pośrednictwem testowanego przez służby drona.

Przy jego wykorzystaniu udało przeprowadzić się jedną kontrolę, w której wyniku wykryto spalanie materiałów niedozwolonych - w tym przypadku nałożono mandat wysokości 500 zł oraz kilka przypadków, w których pobrano próbki do analizy. Pojawiły się także gospodarstwa, w których wykazano, że zgodnie z obowiązującą uchwałą należy wymienić piec do 2020 roku - tacy mieszkańcy zostali poinformowani o możliwościach otrzymania dofinansowania.

- Nie ma zgody na trucie mieszkańców. Stąd z jednej strony szereg kontroli, ale także możliwości na pozyskanie dofinansowania, dodatku na zakup opału czy szereg inwestycji, które realizujemy jako miasto - dodaje prezydent.

W Katowicach najbardziej potrzebujący od września ubiegłego roku otrzymują dodatek na zakup dobrej jakości paliwa wysokości 900 zł. Od września 2017 pomocą objęto 1370 rodzin w łącznej wysokości ponad 1 mln zł, a w 2018 roku pomocą na zakup opału planuje się objąć 1640 rodzin na łączną kwotę blisko 1,5 mln.

- Pięć razy dron wznosił się nad Katowicami. W trakcie jednego takiego lotu kontrolowanych jest od 30 do 40 budynków - w zależności od zabudowy. Daje to możliwość skierowania strażników miejskich do konkretnych gospodarstw domowych - tłumaczy Ewa Lipka, rzecznik prasowy Urzędu Miasta Katowice.

Przed nami kolejne kontrole i testy drona. Czy katowicki urząd zdecyduje się na kupno drona? Tego nie wiemy.

Testy wciąż trwają i jeszcze jest za wcześnie na przedstawienie ewentualnych decyzji miasta
Ewa Lipka, UM Katowice

Wjazd samochodem do centrum niemożliwy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie