Katastrofa samolotu w Katowicach? [ZDJĘCIA + WIDEO] Wybuch i kula ognia [ĆWICZENIA]

BS
Katastrofa samolotu w Katowicach: Około godz. 9 otrzymaliśmy informację, że na pokładzie samolotu przelatującego nad Doliną Trzech Stawów doszło do wybuchu, samolot przewoził substancje ropopochodne, fragment samolotu wpadł do stawu - tak o ćwiczeniach, które odbyły się w Katowicach dzień po 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej mówi Andrzej Płóciniczak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach. Barbara Siemianowska/Dziennik Zachodni
Katastrofa samolotu w Katowicach: Około godz. 9 otrzymaliśmy informację, że na pokładzie samolotu przelatującego nad Doliną Trzech Stawów doszło do wybuchu, samolot przewoził substancje ropopochodne, fragment samolotu wpadł do stawu - tak o ćwiczeniach, które odbyły się w Katowicach dzień po 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej mówi Andrzej Płóciniczak, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Katowicach.

Katastrofa samolotu: najpierw wybuch, a potem kula ognia spadająca do stawów w Katowicach - tak miał wyglądać początek scenariusza ćwiczeń strażackich, które odbyły się 11 kwietnia 2015 r., dzień po 5. rocznicy katastrofy smoleńskiej.

SCENARIUSZ ĆWICZEŃ:

Alarmy i pełna gotowość jednostek ratowniczych. To nie był zwyczajny poranek w Dolinie Trzech Stawów w Katowicach.

Do wybuchu na pokładzie samolotu z substancjami ropopochodnymi doszło tuż nad stawem kajakowym w Dolinie Trzech Stawów. Fragment samolotu wpadł do stawu, rozpłynęły się tu też substancje ropopochodne, jeden z fragmentów spadł do pobliskiego lasu, wybuchł tam pożar, do zbiornika wodnego wpadły też osoby podróżujące tym samolotem.

To jednak katastrofa szczegółowo wyreżyserowana na potrzeby ćwiczeń strażaków zawodowych, ochotników i ratowników wodnych.

DATA ĆWICZEŃ, TUŻ PO ROCZNICY KATASTROFY SMOLEŃSKIEJ, JEST PRZYPADKOWA

- Akcja nie ma nic wspólnego z obchodami rocznicy katastrofy smoleńskiej, po prostu przepisy obligują nas do tego, żeby raz na trzy lata strażacy zawodowi i ochotnicy odbyli wspólne ćwiczenia, w związku z tym, że łącznie jest nas bardzo dużo, akcja ma większy zakres i rozmach - mówi Andrzej Płóciniczak, rzecznik straży pożarnej w Katowicach.

Zadania były podzielone są na trzy równocześnie odbywające się działania - nurkowie z OSP w wodzie szukali fragmentów samolotu (w rzeczywistości samochodu), grupa specjalistyczna z Piotrowic była odpowiedzialna za zabezpieczenie substancji ropopochodnych, które wpadły do jeziora, wspólnie z ratownikami WOPR-u strażacy ćwiczyli też ratowanie ludzi z wody, ostatnim elementem była budowa linii gaśniczej poprzez czerpanie wodę z pobliskiego zbiornika i gasiła pożar lasu. W sumie na miejscu działało ok. 120 osób.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie