MKTG NaM - pasek na kartach artykułów

Igloo Rugby Ruda Śląska wiceliderem na półmetku ligi. Porażka w Warszawie na koniec rudny [zdjęcia]

Redakcja
W meczu na szczycie II ligi rugby Igloo O Rugby Club Ruda Śląska uległo w stolicy Legii Warszawa 0:48 (0:19). Spotkanie to, co ciekawe, dwóch beniaminków, miało rozstrzygnąć o tytule "mistrza jesieni".

Obydwie drużyny pozostawały do tej pory w lidze niepokonane, a Igloo wyprzedzało w tabeli Legię o 1 pkt, dzięki wygraniu wszystkich meczów z bonusem punktowym (za 4 przyłożenia w meczu).

Kliknij, żeby przejśc do galerii

Legioniści w perfekcyjny sposób wykorzystali atut swojego boiska i od początku spotkania narzucili rudzianom swoje warunki gry. Byli stroną atakującą, za wszelką cenę dążącą do zdominowania przewagą fizyczną przyjezdnych.

W taki właśnie sposób wyeliminowali rozgrywającego, łącznika ataku Piotra Tokarskiego, który niestety po paru twardych szarżach i wejściach rywali w 25 min. musiał opuścić plac gry z powodu kontuzji. Dość skutecznie zdezorganizowało to grę rudzian zwłaszcza w ataku.

Nasi zawodnicy dobrze zespołowo stawiali opór rozpędzającym się rywalom, jednak pod sporą presją nie ustrzegli się błędów indywidualnych. Dwa z nich pozwoliły gospodarzom w 13 i 20 minucie I połowy dwukrotnie przyłożyć między słupami rudzian uzyskując dodatkowe premie z łatwych podwyższeń. Jeszcze jedna pomyłka naszych zawodników tuz przed przerwą i Igloo przegrywało do przerwy 0:19.

W drugiej połowie z minuty na minutę rosła przewaga legionistów budowana dzięki większemu doświadczeniu poszczególnych zawodników - w ich składzie dominowali ograni byli zawodnicy wielokrotnego mistrza Polski AZS AWF Warszawa. Mądrością wykazali się także jako zespół widząc, że nasza drużyna stawia wysoko poprzeczkę w grze młynem, dobrze broniąc tą formacją, ciężar gry przesuwali do formacji ataku, której niestety rudzianie nie byli w stanie przeciwstawić równorzędnej.

Przewaga fizyczna warszawskich centrów ataku i skrzydłowych, większe umiejętności indywidualne pozwoliły im jeszcze pięciokrotnie przedrzeć się na pole punktowe Igloo i ostatecznie zwyciężyć wysoko 48:0.

Rudzian należy pochwalić za ambicję i wolę walki oraz dobrą grę młynem w obronie i ataku. Jednak gra ofensywna drugiej formacji - ataku pozostawiała wiele do życzenia, a w grze obronnej zawodnicy ataku nie byli w stanie żadną miarą przeciwstawić się rywalom.

Legia Warszawa wyrosła na zdecydowanego faworyta do awansu do I ligi. Przed nami jednak przerwa w rozgrywkach, którą zawodnicy i kadra trenerska IGLOO muszą solidnie przepracować, by móc Legii zrewanżować się w Rudzie Śląskiej.

Rudzianie i tak zasłużyli na miano "odkrycia sezonu" na tym poziomie rozgrywek, zatrzymani zostali, bowiem dopiero w ostatnim meczu i co wielokrotnie podkreślamy, wszystkie mecze tej rundy zagrali na wyjeździe.

Sportowe porzekadło mówi, że gospodarzom ściany pomagaj ją, będzie to niewątpliwie atut rudzian na wiosnę. Chcemy jednak wierzyć, że dobra passa zostanie podtrzymana głównie dzięki jeszcze lepszej grze całego zespołu.

Iloo RC zagrało w Warszawie w składzie: Kamil Pepliński, Mateusz Nowak, Krzysztof Jopert, Jan Muc, Michał Markowski, Rafał Szaciłowski, Patryk Maniecki, Dawid Mańkowski, Krzysztof Płusa, Piotr Tokarski, Paweł Łętowski, Marcin Mucha, Michał Jurczyński, Dawid Blok, Marcel Januszkiewicz. Z ławki wchodzili: Patryk Kołodziej, Łukasz Fura, Piotr Bal, Artur Stankiewicz, Rafał Hadelka, Adam Mazella, Grzegorz Rogowski.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Derby Trójmiasta: oprawa meczu Lechia Gdańsk - Arka Gdynia

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na slaskie.naszemiasto.pl Nasze Miasto